Tess z Kawerny recenzuje

w dziale Archiwum/Co słychać?/To nas grzeje by

W „Księdze apokryfów” znakomity czeski twórca Karel Čapek przedstawił zbiór niekanonicznych opowiastek o życiu Prometeusza, Piłata czy Don Juana. „Xięgi Nefasa” mogłyby ukazać się z tym dziełem we wspólnej serii, bo choć pozbawione charakterystycznego czeskiego humoru, prezentują naprawdę interesującą wizję tego, jak mógłby wyglądać dwór Bolesława Krzywoustego. Tego, co skrywało się za wierszami „Kroniki polskiej”.

Narratorem historii Małgorzata Saramonowicz uczyniła postać znaną każdemu polskiemu uczniowi – Galla Anonima, czyli osobę, o której wiemy wyłącznie to, że prawdopodobnie był mnichem i być może był Gallem. Spisując tekst „Kroniki…”, nie podpisał się pod nim, nie pozostawił danych o sobie. W powieści bohater ten posługiwał się przydomkiem Nefasa, a więc Niegodnego. Na starość postanowił wyjaśnić, co zataił, a co ubarwił, spisując losy rządów Bolesława.

Tak naprawdę więc „Xięgi Nefasa” są apokryfem w apokryfie, Nefas przytacza fragmenty spisywanych przez siebie „Dziejów” i dopowiada do nich wiele. A to, co dopowiada, tworzy interesującą historię. Tematyka „Xięgi Nefasa” jest intrygująca, a jeszcze bardziej zaskakująca wydaje się w odniesieniu do dorobku jej autorki. W poprzednich powieściach Saramonowicz poruszała trudne wątki, mierzyła się z problemami aborcji i eutanazji. Z drugiej strony znałam ją jako współtwórczynię „Lejdis”, filmu, który zaskoczył mnie na tle polskich komedii romantycznych i do którego wracałam nie raz. Teraz zaś pisarka sięgnęła po fantastykę, w dodatku osadziła ją nie w oderwanej od rzeczywistości nibylandii, tylko splotła literacką fikcję z historią Polski. I choć fantastyka, a w szczególności fantasy, chętnie czerpie z historii, to niezwykle rzadko można natrafić na inspiracje czasami pierwszych Piastów, a szkoda. Małgorzata Saramonowicz „Xięgami Nefasa” pokazuje, że mają one spory potencjał. Autorka odkurza postaci Bolesława Krzywoustego, jego pierwszej żony, anonimowego kronikarza (którego wszyscy bliżej znamy jako Galla) oraz ich otoczenia, prezentując, jak mogło wyglądać życie na polskim dworze książęcym w czasach, gdy chrześcijaństwo dominowało formalnie, ale pogańskie obyczaje były wciąż żywe. Konflikt Krzywoustego z bratem Zbigniewem potrafi wciągać jak doskonały kryminał, a także budzić grozę, gdy na horyzoncie pojawiają się tajemniczy bóg Trygław i jego kapłani z twarzami pokrytymi tatuażem. Tajemnicze obrzędy, misternie uknute sieci spisków, miłość i pożądanie przemieszane z ascetyczną religijnością, małżeństwa dynastyczne i grzeszne romanse, a w tym wszystkim splecione przeznaczeniem losy trójki niemowląt, z których jedno może w przyszłości założyć królewską koronę wielkiego kraju… Małgorzata Saramonowicz znakomicie odmalowuje realia przełomu XI i XII wieku i osadza w nich emocjonującą wizję tego, co mogło zostać przemilczane na kartach kronik.

Podobnie jak bohaterowie, nie wiemy, czy postawiony horoskop okaże się prawdziwy, czy Bóg naprawdę istnieje i słucha naszych modlitw, czy jest tylko polityczną potęgą, czy wreszcie dawni bogowie mają moc odmienić przeznaczenie… Bohaterowie zdjęci z cokołów okazują się pełni ludzkich słabości, kochają i nienawidzą, knują intrygi, które nie zawsze idą po ich myśli. Ich życie byłoby skomplikowane nawet bez obecności magii groźnego bóstwa, któremu nie można zaufać i prośby wypowiedzianej do którego nie można w żaden sposób cofnąć. Mistyczny nastrój powieści udziela się czytelnikowi, a w połączeniu ze zgrabnym wpleceniem losów Krzywoustego, Zbigniewa i Świętopełka oraz im współczesnych w opisywane wydarzenia może sprawić, że zastanowimy się, czy aby na pewno ciemne siły nie dorzuciły do naszej historii czegoś od siebie…

Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Kawerna.pl.

Anna Tess Gołębiowska

 

Anna Tess Gołębiowska – mała rozmiarem w twórczości także lubi krótkie formy. Z wykształcenia filolog polsko-czeski, z zamiłowania cukiernik, nadający karmelowi najdziwniejsze kształty. Miłośniczka zwierząt wszelakich (ze szczególnym naciskiem na koty), gorzkiej herbaty i lizaków jagodowych. W czasie fandomowej aktywności związana kolejno z Efantastyką, Kawerną, Hatakiem, Coperniconem i Pyrkonem, obecnie należy do szeregów Browncoats of Poland. Fantastykę wszelaką promuje za pomocą gadżetów na tess-shirt.pl. Szczęśliwa narzeczona swojego przyszłego męża i córka-jedynaczka swoich rodziców, urozmaicająca im życie na rozmaite sposoby.

wróć na górę