Rewolucja na rynku wydawniczym? Na pewno w branży komiksów i gier paragrafowych!

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku/To nas grzeje by

Podczas gdy wielu polskich wydawców jednocześnie boi się publikować na rynku książki eksperymentalne i przy okazji narzeka na coraz niższe zainteresowanie i nakłady swoich powieści, wyd. FoxGames postawiło na nader nietuzinkowe tytuły. I odniosło gigantyczny sukces!

Pisaliśmy już, czym są i jak powstały powieści interaktywne z ich najpopularniejszą odmianą jaką są gry paragrafowe (zwane też gamebookami). Choć wydawałoby się, że w tej branży niewiele się już zmieni, rzeczywistość okazała się pozytywnie zaskakująca.

Zanim jednak wytłumaczymy dlaczego, musimy wyjaśnić sobie parę rzeczy. Gamebooki jak wszystkie klasyczne powieści dzielą się na podstawowe gatunki literackie w zależności od ich fabuły i poruszanej tematyki. Mamy więc powieści interaktywne, które są horrorami, thrillerami, powieściami przygodowymi, fantasy, science fiction, erotykami, kryminałami, westernami etc. Niemniej sama forma powieści interaktywnych sprawiła, że należy rozróżniać je jeszcze ze względu na typy. Kiedyś wyróżniano 3, ale dziś listę musimy poszerzyć. Są to:

  1. Labiryntówki

Niektórzy twórcy pisząc gamebooki, położyli nacisk na zaoferowanie jak największej wolności czytelnikom w sterowaniu głównym bohaterem. W ich utworach to czytelnik decyduje o dosłownie o każdym ruchu protagonisty – czy ma pójść w lewo, czy w prawo, czy otworzyć znalezioną skrzynię, czy zaatakować potwora, czy uciec od niego, czy wziąć eliksir, czy go wypić etc. Zaoferowanie takich wyborów niesie ze sobą jednak poważne ograniczenie – fabuła tak napisanej powieści nie może być zbyt skomplikowana, a każdy rozdział-paragraf musi być jak najkrótszy, by gra nadawała się do wydania w formie książki.

Twórcy labiryntówek tworzyli fabułę, która skupiała się na eksploracji przestrzeni. To prawie zawsze czyniło ją raczej nieskomplikowaną, o nieznacznych zwrotach akcji (lub całkowicie ich pozbawioną) i niezbyt wyszukanych postaciach. Jest cała masa tego typu produkcji, które opierają się najczęściej na eksploracji labiryntów (stąd nazwa tej gałęzi gamebooków), poszukiwaniu skarbów i walkach z potworami (które czytelnik rozstrzyga za pomocą rzutów kośćmi i uzupełnianiu swoich notatek). Lektura ich przypomina grę w stare gry komputerowe typu Nethack, Rogue czy Diablo.

Przykładem tego typu gamebooków są utwory fantasy autorstwa Jacka Ciesielskiego („Dreszcz”, „Goblin”).

  1. Fabularne

Inni twórcy kładą nacisk na stworzenie jak najciekawszej opowieści z pełnokrwistymi bohaterami, porywającymi zwrotami akcji – słowem, jak najlepszej powieści, na której wpływ ma czytelnik. Czytelnik zaś nie decyduje o każdym ruchu kierowanego bohatera, lecz podejmuje najbardziej znaczące dla fabuły decyzję. Czy zaufać człowiekowi, który twierdzi, że ma dla mnie ważne informacje? Czy wziąć udział w spisku przeciwko kapryśnemu władcy, czy dochować mu wierność i walczyć z buntownikami? Lektura tego typu gier paragrafowych przypomina lekturę klasycznej powieści, z tym, że mamy znaczący wpływ na jej akcję. Tak pisane gamebooki mają często wiele diametralnie różnych linii fabularnych i zakończeń. Przykładem tego typu utworów są np. dzieła autorstwa Beniamina Muszyńskiego („Tło”, „Zaginiony”, „Hipoteza”).

  1. Mieszane

Są też twórcy, którzy starają się czerpać z obu tych nurtów, zostawiając czytelnikowi sporo decyzji dot. zarówno kierunku, w którym przemieszcza się bohater, tego jakie przedmioty ze sobą niesie, z kim podejmuje walkę i także starają się kreować fabułę podobną do tych znanych z klasycznych powieści, z ciekawszymi zwrotami akcji oraz pełnokrwistymi postaciami literackim. Najczęściej wiąże się to z tworzeniem interaktywnej powieści drogi, w której bohater musi odbyć podróż, by osiągnąć zamierzony cel. Najsłynniejszym twórcą tego typu gamebooków jest śp. Joe Dever (autor serii „Samotny Wilk” czy „Wojownik autostrady”).

Okazuje się jednak, że każdy z wymienionych typów gamebooków miał już swoje czasy świetności. Labiryntówki przestały bawić masy, gdy popularność zdobyły znacznie bardziej dopracowane gry komputerowe, gamebooki fabularne i mieszane ciągle mają swoich zagorzałych fanów na całym świecie, ale obecnie produkcje tego typu rzadziej niż kiedyś odnoszą komercyjny sukces (przynajmniej w Polsce).

Natomiast jest jeszcze jeden, zupełnie nowy typ gier paragrafowych, który wdarł się szturmem na nasz rodzimy rynek.

  1. Gamebooki graficzne – komiksy paragrafowe

Laicy myślą, że komiks to taka powieść lub opowiadanie, tylko, że w obrazkach, stworzona dla tych, co nie lubią czytać długich opisów. I tak czasem bywa, jednak gdy mówimy o dobrych komiksach, opisy narratora (jeśli w ogóle występują) często CELOWO nie obejmują tego, co widać w kadrach komiksu. Narrator czasem jeszcze „nie dostrzega” tego, co już w kadrze może dostrzec uważny czytelnik (np. wrogiej postaci, która w kawiarni siedzi zaledwie kilka stolików obok głównego bohatera).

Choć na rynku polskim pojawiały się już komiksy interaktywne, to do minionego roku brakowało w nich  produkcji z prawdziwego zdarzenia, których twórcy umieliby wykorzystać w pełni graficzne medium. Trwało to aż do momentu, gdy wydawnictwo FoxGames dostarczyło je na nasz rynek i momentalnie go zdobyło. Ich komiksy paragrafowe czyta się uważnie, obserwując nie tylko to, co pisze narrator, nie tylko to, co mówią napotkane postacie, ale także dokładnie lustrując każdy kadr. Chwila nieuwagi może pokrzyżować szyki kierowanemu przez nas bohaterowi. Często numer paragrafu, do którego możemy przejść, jest ukryty w kadrze i niezauważenie go ogranicza nam liczbę podjętych wyborów. Oddając się lekturze tym dziełom, każdy obrazek studiowałem z lupą w ręku, bojąc się (słusznie!), że chwila nieuwagi może sprawić, że podejmę złą decyzję.

Zagadnieniami literatury interaktywnej zajmuje się jako fan, twórca i propagator od kilkunastu lat i z wielką uwagą przyglądałem się, jak tak nowatorskie dzieła zostaną przyjęte na polskim rynku. Ze zdumieniem i nieukrywaną radością przyjąłem wiadomość, że możemy mówić o wielkim sukcesie wydawniczym. Nie tylko sprzedały się parędziesiąt tysięcy egzemplarzy (bijąc na głowę nakłady wielu nagradzanych komiksów), ale też doczekały się dodruków i sprawiły, że wyd. FoxGames postanowiło wprowadzić na rynek kolejne tytuły! 15 lutego miała premiera zarówno komediowo-superbohaterski „Mystery”, jak i steampunkowi „Technomagowie”. Z pewnego źródła wiemy też, że FoxGames nie zamierza na tym poprzestać i przygotowuje już kolejne tytuły.

Okazuje się, że Polacy pokochali komiksy paragrafowe, co mnie, jako wielkiego fana prozy interaktywnej niezmiernie cieszy. Oby tak dalej!

Mikołaj Kołyszko

Zdjęcie przedstawiającą Mikołaja Kołyszko ze zgaszoną fajką, pochylającego się nad e-bookiem wyświetlonym na ekranie tabletu. Fotografia jest pracą zbiorową studentów SKF (Darka Kuźmy, Kasi Giermańskiej, Izy Łukasik, Patrycji Popek oraz Małgorzaty Miłek)

O autorze recenzji

Brand manager Woblink.com i red. nacz. portalu CzytajPL.pl. Były red. nacz. magazynu internetowego Masz Wybór.

Z wykształcenia: magister religioznawstwa.

Z zamiłowania: dziennikarz obywatelski, pisarz.

Wyróżniony tytułem Dziennikarza Obywatelskiego 2013 Roku (kategoria „Recenzja”).

Autor książek: Groza jest święta, Tajemne Oblicze Świata, Tajemne Oblicze Świata II. Piekielny Szyfr i Wegetarianizm bez tajemnic.

Zdjęcie autora jest pracą zbiorową studentów SKF (Darka Kuźmy, Kasi Giermańskiej, Izy Łukasik, Patrycji Popek oraz Małgorzaty Miłek).

wróć na górę