10 upiększających książek

w dziale To nas grzeje/TOP najlepszych... by
9 września na całym świecie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Urody. Z okazji tego nietypowego święta każdy powinien zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie. Szczególnie że w tym roku Dzień Urody przypada na sobotę – to idealny czas, żeby zwolnić tempo i zadbać o swoje ciało oraz umysł. W tym dniu można pozwolić sobie na mocniejszy makijaż lub jego całkowity brak, więcej czasu poświecić pielęgnacji całego ciała, relaksacyjnym kąpielom albo lekturze książek – najlepiej tych o urodzie, zdrowiu i modzie.

W dzisiejszych czasach na wygląd zewnętrzny kładzie się ogromny nacisk. Miliony kobiet i mężczyzn każdego dnia patrząc w lustro, widzą w swoim ciele coś, co chciałyby/chcieliby zmienić. Wagę, wzrost, rozmiar biustu, odcień skóry, długość nóg, wielkość mięśni – można by tak wymieniać w nieskończoność. Jednakże w tym momencie warto postawić sobie pytanie, czy nasze kompleksy biorą się z naszego niezadowolenia z własnego ciała, czy też może podłożem takiego a nie innego postrzegania siebie są kreowane przez media i świat mody nieosiągalne dla większości (i dobrze!) kanony piękna. Należy pamiętać, że nie ma na świecie czegoś takiego jak piękno uniwersalne – to co podoba się jednemu, nie będzie atrakcyjne dla kogoś innego. Inny ideał urody króluje w Argentynie, a inny w Stanach czy w Rosji.

Najważniejsze w dbaniu o urodę są pielęgnacja i właściwa dieta, to ostatnie jest szczególnie istotne. Niektórym może się to wydać zaskakujące, ale to co i w jakich ilościach jemy, natychmiast rzutuje na stan skóry oraz samopoczucie. Oprócz zabiegów pielęgnacyjnych i zdrowych diet ważny jest komfort – żeby dobrze wyglądać, trzeba się dobrze czuć we własnym ciele. Dlatego też tak ważna jest chociażby ładna bielizna, której noszenie poprawia nam humor i dodaje pewności siebie, albo ogólnie moda, najlepiej ta w wydaniu slow.

Dieta

Podstawą dbania o urodę jest tak naprawdę zdrowa i zbilansowana dieta. Pierwszą propozycją kładącą duży nacisk na właściwie odżywianie się jest oczywiście „Food Pharmacy”. Jej autorkami są Mia Clase i Lina Nertby. Ta książka to efekt długotrwałych obserwacji związku odżywiania ze zdrowiem prowadzonych przez autorki. Testowały na sobie najróżniejsze sposoby odżywiania się, by potem napisać książkę o tym, co nam służy, a co już niekoniecznie. Z książki dowiemy się między innymi tego, w jak dużym stopniu za odporność odpowiada jelito grube, jak jeść, by uniknąć tworzenia się stanów zapalnych i wiele wiele więcej. Autorki pokazują nowe spojrzenie na pożywienie, udowadniają, że zmiana diety na zgodną z potrzebami naszego organizmu pozwoli nam odkryć w sobie całe pokłady energii i przyczyni się do zdrowej flory jelitowej czy umiarkowanego poziomu cukru we krwi – co jest dla nas znacznie ważniejsze, niż by się mogło wydawać.

Znajdź na Woblink.com

Kolejną pozycją skupioną na właściwym jedzeniu jest poradnik „Lecz się jedzeniem. Diety do zadań specjalnych” autorstwa Haylie Pomroy. Znajdziemy tu 7 metod, dzięki którym poprzez zdrowe żywienie organizm odzyska zdrowie i równowagę. Można czuć się świetnie, uodpornić swoje ciało na choroby i bez problemu utrzymywać stosowną wagę – wystarczy dobrze zaplanowana i zbilansowana dieta. Sama autorka w młodości miała wiele problemów zdrowotnych. Postanowiła zdobyć wiedzę, jak może sobie z tym poradzić, a efektem tego jest właśnie jej książka.

Znajdź na Woblink.com

„Odważona. Dziewczyna minus 70kg” Danuty Awolusi to książka po którą warto sięgnąć. Nie jest kolejnym poradnikiem, a bardzo intymnym zapisem historii kobiety ważącej ponad 100 kilogramów i pragnącej być niewidzialną dla świata. To opowieść nie tylko o diecie, wyrzeczeniach czy siłowni, ale przede wszystkim o pokonaniu kompleksów i narodzinach kobiecości. Szczególnie ważna książka w czasach, kiedy idealny rozmiar to 34. „Odważoną” polecam wszystkim zmagającym się z nadwagą, ponieważ oprócz wskazówek dotyczących tego co i jak jeść, znajdą tu również osobiste wspomnienia autorki z najgorszego dla niej okresu – pomoże to poczuć, że nie jest się samym ze swoim problemem oraz wzmocni wiarę, że ciężka praca nad sobą się opłaca.

Znajdź na Woblink.com

Ten poradnik łączy dietę i pielęgnację. „Młodziej, piękniej, zdrowiej. Sprawdzone sposoby, jak dbać o urodę” Julity Bator uczy jak w codziennych obowiązkach znaleźć czas, by o siebie zadbać. Autorka jest zapracowaną mamą, która pokazuje jak dbać o ciało i umysł. Udowadnia, że nawet niewielka zmiana nawyków pomaga zauważyć zmiany w wyglądzie skóry czy jakości życia. Na kolejnych stronach książki dowiemy się między innymi, gdzie znajduje się naturalny kolagen, jak przyrządzić prawdziwe warzywne witaminowe bomby, jak wygląda plan odnowy organizmu.

Znajdź na Woblink.com

W ramach uzupełnienia dobrze jest sięgnąć po inną książkę tej autorki – „Zamień chemię na jedzenie” – z której dowiemy się, jak unikać żywności, która nam szkodzi, i jak przemycać zdrowe produkty w przygotowywanych potrawach.

Znajdź na Woblink.com

Pielęgnacja

Obecnie na rynku wydawniczym pielęgnacja jest bardzo popularnym tematem. Poradników dotyczących tego, jak dbać o skórę powstało już naprawdę wiele. Jedne są naprawdę wartościowe i pouczające, na inne lepiej nie tracić czasu ani pieniędzy. Przedstawię wam te, którymi się zainspirowałam, a porady w nich zawarte włączyłam do swojego codziennego rytuału pielęgnacji. Pierwszym z nich jest książka Charlotte Cho „Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji”. Ta urocza i kolorowa książeczka porywa oprawą graficzną, a wskazówki w niej zawarte rzeczywiście działają. Koreański sposób na urodę przemawia do mnie znacznie bardziej niż chociażby francuski. Autorka zwraca uwagę na porażające różnice w kwestii podejścia do skóry między Azją a Europą. U nas mówi się o niej tylko i wyłącznie w kontekście problemów: zmarszczek, wyprysków, niedoskonałości. Traktujemy często skórę jako wroga, z którym musimy walczyć i tuszować pod grubą warstwą pudru i podkładu. Koreanki natomiast skupiają się na kompleksowej pielęgnacji gwarantującej znakomite efekty. 10 etapów dbania o skórę może początkowo przerażać i zniechęcać, ale naprawdę warto wprowadzić porady Charlotte Cho w życie. Poza tym jeśli zrezygnujemy z ukrywania naszych twarzy na rzecz ich pielęgnacji, czas spędzony w łazience będzie taki sam, a korzyści ogromne.

Znajdź na Woblink.com

Jeśli jednak pozornie skomplikowane rytuały są dla kogoś zbyt czasochłonne i przerażające to książka „Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku” sprawdzi się tu idealnie. Barbara Kwiatkowska dopasowuje azjatycki model pielęgnacji do polskich warunków. Na kolejnych stronach pokazuje, jak rozpoznawać, czego potrzebuje skóra, jak świadomie dobierać kosmetyki i co najważniejsze, jak czytać ich składy i co poszczególne pozycje na liście składników oznaczają. Ten poradnik pozytywnie mnie zaskoczył i zmotywował do rozpoczęcia porządków w kosmetyczce. Książka nadaje się nie tylko dla osób rozpoczynających swoją przygodę ze świadomym doborem kremów i toników, ale także dla tych, którzy już od jakiegoś czasu zwracają uwagę na potrzeby swojej skóry. Dużą zaletą jest omówienie produktów dostępnych na naszym rynku, ich składu i działania.

Znajdź na Woblink.com

Naturalnie Polki nie muszą wspierać się urodowymi poradami zasłyszanymi od Koreanek, Francuzek czy Hindusek. Przecież zawsze można dbać o ciało po słowiańsku, wszak sekret piękna leży w naturze. Dziewczyny ze wschodniej i środkowej Europy słyną ze swojej urody na całym świecie, potrafią też o nią odpowiednio zadbać. Może więc najwyższy czas na powrót do korzeni i na słuchanie dobrych rad naszych babć? Zaletą takiego podejścia będą metody pielęgnacji dopasowane perfekcyjnie do naszego typu urody. Jeśli chcecie spróbować   skutecznej, prostej i niedrogiej pielęgnacji polecam „Sekrety urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji” Raisy Ruder. Autorka zebrała w jednym miejscu receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zdradza nam metody na poprawienie kondycji cery czy włosów oparte w całości na naturalnych produktach (miód, jaja, mleko, drożdże, truskawki itp.). Z pomocą Ruder można pozbyć się kompleksów na tle wspomnianych wyżej Francuzek czy Koreanek i docenić środkowoeuropejską tradycyjną prostotę.

Znajdź na Woblink.com

Wszystkim, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z dbaniem o skórę, mogę polecić książkę „Skin coach. Twoja droga do pięknej i zdrowej skóry” Bożeny Społowicz, która pokazuje, że wiedza na temat dbania o urodę jest w Polsce nadal niedostateczna. Wszyscy chcemy dobrze i zdrowo wyglądać, ale niekoniecznie wiemy, jak to osiągnąć. Książka Społowicz będzie odpowiednią podstawą do rozpoczęcia i rozszerzenia wiedzy o pielęgnacji.

Znajdź na Woblink.com

Moda

Równie ważne podczas dbania o urodę i samopoczucie jest to, czy jesteśmy zadowoleni z tego, jak wyglądamy. Dobrym sposobem na podkreślanie wszelkich atutów jest dobór odpowiedniej bielizny (która ma sprawiać radość osobie ją noszącej, a nie innym), o czym skutecznie przekonuje Kathryn Kemp-Griffin w swojej książce „Francuzki noszą koronki”.  Autorka zdradza tajemnicę pewnych siebie, uwodzicielskich Francuzek, którym jest według niej między innymi zmysłowa bielizna. Wiele kobiet nie przywiązuje do niej na co dzień zbyt dużej wagi – w ich szafach królują głównie elementy bielizny w kolorze nude. Mieszkanki Francji uczyniły z rytuału codziennego dobierania odzieży spodniej prawdziwą sztukę. Pokazują one, że odpowiednio dobrany biustonosz potrafi odmienić kobiece ciało i myślenie o nim, oraz uczą, że w noszeniu bielizny liczy się przede wszystkim wygoda i komfort.

Znajdź na Woblink.com

Dla pogody ducha i ciała równie ważny jak dobór odpowiedniej bielizny jest również wybór całej reszty ubrań, które nosimy na co dzień. W tym aspekcie prawdziwym fenomenem jest książka „Slow fashion. Modowa rewolucja” autorstwa Joanny Glogazy, która prowadzi najpopularniejszego w Polsce bloga o slow fashion – styledigger.com. Porady zawarte w tym poradniku mogą wydawać się oczywiste, jednakże dopiero po jego przeczytaniu zaczęłam wprowadzać je w życie (co znacznie mi je ułatwiło – na pewno pod względem zawartości szafy i zakupów). To idealna propozycja dla wszystkich, którzy nie mogą oprzeć się kolejnej wyprzedaży, mimo że ubrania z poprzedniej zalegają nieużywane w kącie garderoby. Modowy detoks przyda się prawie każdemu, a kupowanie nowych rzeczy z rozmysłem odciąży nie tylko mieszkanie, ale i portfel. Joanna przekonuje, że każdy człowiek ma swój własny styl, dlatego tez powinien go pielęgnować, a nie ukrywać pod ciuchami będącymi swoimi klonami. Dobitnie pokazana jest tutaj bezcelowość ślepego podążania za modowymi trendami oraz to, że w końcowym rozrachunku mniej znaczy więcej, a najważniejsza w kompletowaniu codziennego stroju jest właściwa baza.

Znajdź na Woblink.com

Dodatkowo w ramach wytchnienia i odskoczni proponuję sięgnąć po któryś z lekkich poradników będących miksem porad urodowych, pielęgnacyjnych, zdrowotnych i modowych. Na przykład „Francuzki nie potrzebują liftingu” i „Francuzki nie tyją” autorstwa Mireille Guiliano (znajdziemy tutaj porady i opisy tego, jak o urodę i dietę dbają najbardziej eleganckie kobiet świata) oraz „Japonki nie tyją i się nie starzeją” autorstwa Naomi Moriyamy i Williama Doyle’a (tutaj znajdziemy przepis na młodość i idealną sylwetkę w wydaniu koleżanek z dalekiego wschodu).

Znajdź na Woblink.com
Znajdź na Woblink.com
Znajdź na Woblink.com

Pamiętajmy jednak, aby dbanie o wygląd zewnętrzny nie przyćmiło wnętrza. W szale kosmetycznych i ubraniowych zakupów miejmy na uwadze takie rzeczy jak miejsce produkcji kupowanych przez nas rzeczy i warunki tam panujące. Starajmy się dobierać kosmetyki, które na żadnym etapie nie były testowane na zwierzętach. Rozważne i świadome zakupy przyniosą dużo więcej satysfakcji niż dziki szał konsumpcji.

Każdy człowiek ma w sobie coś pięknego, wyjątkowego i nie można o tym zapominać. Celebrujcie Międzynarodowy Dzień Urody w taki sposób, by przede wszystkim odpocząć, zrelaksować się i nabrać sił na zbliżający się tydzień wypełniony obowiązkami.

Martyna Gancarczyk

O autorce artykułu

Z wykształcenia menadżer kultury. Jeszcze studentka, ale już niedługo. Uwielbia mieć dobrą książkę zawsze pod ręką. Wielka entuzjastka horrorów zarówno jeśli chodzi o literaturę, kinematografię, jak i gry. Dzień bez książki lub filmu to dzień stracony. Oprócz tego miłośniczka zwierząt, szczególnie psów (a zwłaszcza własnego).

Powrót
wróć na górę