<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	>

<channel>
	<title>Sławni czytają - Czytaj PL</title>
	<atom:link href="https://czytajpl.pl/category/co-warto-czytac/slawni-czytaja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czytajpl.pl/category/co-warto-czytac/slawni-czytaja/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Jun 2021 11:50:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.8</generator>

<image>
	<url>https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2019/09/logo-150x150.png</url>
	<title>Sławni czytają - Czytaj PL</title>
	<link>https://czytajpl.pl/category/co-warto-czytac/slawni-czytaja/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">116835919</site>	<item>
		<title>Maciej Dobosiewicz – kilka pytań do autora „El Mas Santo”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2021/06/08/maciej-dobosiewicz-kilka-pytan-do-autora-el-mas-santo/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2021/06/08/maciej-dobosiewicz-kilka-pytan-do-autora-el-mas-santo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2021 11:50:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Co warto czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Jak oni czytają]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14444</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Macieja Dobosiewicza. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorem. Czego Pan szuka w literaturze? Dobrze opowiedzianych historii. I odrobiny prawdy. W jaki sposób Pan pracuje? Zaczyna się zazwyczaj od zdania, frazy, które przychodzą same. Czasem to początek tekstu, czasem koniec, a&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/06/08/maciej-dobosiewicz-kilka-pytan-do-autora-el-mas-santo/">Maciej Dobosiewicz – kilka pytań do autora „El Mas Santo”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Macieja Dobosiewicza. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorem.</strong><span id="more-14444"></span></p>
<p><strong>Czego Pan szuka w literaturze?</strong></p>
<p>Dobrze opowiedzianych historii. I odrobiny prawdy.</p>
<h4><strong>W jaki sposób Pan pracuje?</strong></h4>
<p>Zaczyna się zazwyczaj od zdania, frazy, które przychodzą same. Czasem to początek tekstu, czasem koniec, a czasem środek. Gdy to mam, dość szybko piszę resztę. I mozolnie szlifuję całość. Im dłużej pracuję nad tekstem, tym mniej mi się podoba. Gdy jest gotowy, nie lubię w nim zazwyczaj już niczego, prócz tego jednego zdania lub frazy.</p>
<h4><strong>Co najchętniej Pan czyta?</strong></h4>
<p>W czytaniu jestem żarłoczny i chaotyczny. Zamawiam więcej dań, niż mogę zjeść, i to z bardzo różnych miejsc. Często potem nie kończę. Z wyrzutami sumienia. Ostatnio najchętniej sięgam po dzienniki i wielkie klasyczne powieści. Lubię co wieczór zanurzać się w tym samym świecie, a że czytam niestety mało, to taka <em>Wojna i pokój</em> wypełniła mi niemal pół roku. Podczas lektury takich jak ta powieści uświadamiam sobie, jakimi tytanami pracy byli ich autorzy. I dlaczego nazywamy ich wielkimi.</p>
<h4><strong>Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?</strong></h4>
<p>Myślę, że literatura ma chyba zawsze taką samą funkcję do spełnienia. Dobrze opowiadać historie, przekazując przy tym odrobinę prawdy.</p>
<figure id="attachment_14446" aria-describedby="caption-attachment-14446" style="width: 222px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-nr-793-ucieczka-od-przebod-zcowania--216055"><img decoding="async" class="wp-image-14446 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/06/60b5de1c17540-222x300.jpeg" alt="miesięcznik znak" width="222" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/06/60b5de1c17540-222x300.jpeg 222w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/06/60b5de1c17540-480x648.jpeg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/06/60b5de1c17540-370x500.jpeg 370w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/06/60b5de1c17540.jpeg 570w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14446" class="wp-caption-text"><center><b>Znajdź <a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-nr-793-ucieczka-od-przebod-zcowania--216055">Miesięcznik „Znak”</a> na Woblink.com</b></center></figcaption></figure>
<h3><strong>Oto fragment opowiadania &#8222;Rakietą do nieba&#8221;:</strong></h3>
<p>&#8222;Ojciec wypalał dwie paczki Ekstra Mocnych dziennie. Dwie paczki to dokładnie czterdzieści papierosów i każdy, kto choć przez rok zaczynał dzień od sięgnięcia po zapalniczkę, wie, że to nie jest mało. Trzeba się ostro sprężać, żeby się z tym wyrobić, szczególnie jak człowiek ma normalne obowiązki. Pracę, dzieci, jakieś oficjalne hobby. Ojciec na przykład dojeżdżał do pracy dwie godziny w jedną, dwie z powrotem, a w pracy poza przerwami palić mógł raczej średnio, bo był majstrem na lakierni. Lakiery wtedy były bardzo niebezpieczne. W autobusach też już wprowadzono zakaz. Zostawało mu jedynie jakieś dwanaście godzin na palenie, musiał więc się uwijać, żeby zdążyć te swoje dwie paczki załatwić. Jak już mógł, to zapalał jednego od drugiego. Gdy się budził, spalał pierwszego w łóżku, jeszcze przed kiblem, potem dwa w kiblu i jednego, czyli czwartego, w nagrodę, po nim.&#8221;</p>
<h3><strong>Maciej Dobosiewicz &#8211; biogram</strong></h3>
<p>Urodził się w Wejherowie w 1977 r., tam gdzie później wybuchła wojna polsko-ruska. Mieszka w Poznaniu. Pisze opowiadania oraz dłuższe formy o kobietach i mężczyznach. Publikował w czasopismach „Portret”, „Morele i Grejpfruty” oraz „Fabularie”. Wydał minipowieść &#8222;El Mas Santo&#8221; i kryminał &#8222;Komisarz Zagrobny i powódź&#8221; nagrodzony Medalem Młodej Sztuki.</p>
<div class="yj6qo ajU"></div>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/06/08/maciej-dobosiewicz-kilka-pytan-do-autora-el-mas-santo/">Maciej Dobosiewicz – kilka pytań do autora „El Mas Santo”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2021/06/08/maciej-dobosiewicz-kilka-pytan-do-autora-el-mas-santo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14444</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Joanna Rudniańska – kilka pytań do autorki „RuRu”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2021/05/25/joanna-rudnianska-kilka-pytan-do-autorki-ruru-2/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2021/05/25/joanna-rudnianska-kilka-pytan-do-autorki-ruru-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 May 2021 15:53:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Co słychać?]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14425</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Joanny Rudniańskiej. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką. Joanna Rudniańska: Czego Pani szuka w literaturze? Odpowiedzi na niezadane pytania. Czasem znajduję książkę, która pokazuje mi, jakie pytania mnie dręczą. I czasami próbuję na nie odpowiedzieć. JR: W jaki sposób Pani&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/05/25/joanna-rudnianska-kilka-pytan-do-autorki-ruru-2/">Joanna Rudniańska – kilka pytań do autorki „RuRu”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Joanny Rudniańskiej. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką.</p>
<p><span id="more-14425"></span></p>
<h4><strong>Joanna Rudniańska: Czego Pani szuka w literaturze?</strong></h4>
<p>Odpowiedzi na niezadane pytania. Czasem znajduję książkę, która pokazuje mi, jakie pytania mnie dręczą. I czasami próbuję na nie odpowiedzieć.</p>
<h4><strong>JR: W jaki sposób Pani pracuje?</strong></h4>
<p>Najlepiej pracuje mi się na psiej wachcie, pomiędzy północą a czwartą rano. W młodości żeglowałam i właśnie na psiej wachcie, siedząc w ciemności na pokładzie jachtu, na granicy pomiędzy jawą a snem, opowiadaliśmy sobie z kolegami najdziwniejsze historie i prowadziliśmy najbardziej abstrakcyjne rozmowy. Może mi to zostało.</p>
<h4><strong>JR: Co najchętniej Pani czyta?</strong></h4>
<p>Głupio mi się do tego przyznać, ale ostatnio, w pandemii, od pół roku, nie czytam książek. Kupuję książki, nawet kilka w miesiącu, ale po przeczytaniu kilkunastu stron je odkładam. Wydają mi się nudne i błahe. Zamawiam je więc, odbieram, oglądam, kartkuję</p>
<p>i jedynie układam jedne na drugich.</p>
<h4><strong>JR: Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?</strong></h4>
<p>Taką, jak wszystkie inne dzieła artystyczne. Literatura ratuje nas przed chaosem.</p>
<figure id="attachment_14427" aria-describedby="caption-attachment-14427" style="width: 222px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-nr-792-za-wyborem-i-zyciem-autor-zbiorowy-212942"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14427 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-222x300.jpg" alt="znak miesięcznik rudniańska" width="222" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-222x300.jpg 222w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-758x1024.jpg 758w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-768x1037.jpg 768w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-1138x1536.jpg 1138w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-1517x2048.jpg 1517w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-480x648.jpg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-370x500.jpg 370w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/05/792_OKLADKA_05_2021_300dpi-scaled.jpg 1896w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14427" class="wp-caption-text"><center><strong>Kup <a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-nr-792-za-wyborem-i-zyciem-autor-zbiorowy-212942">Miesięcznik „Znak”</a> na Woblink.com</strong></center></figcaption></figure>
<h3><strong>Oto fragment opowiadania &#8222;Chrzest&#8221;:</strong></h3>
<p>– Gdzie byłaś? Czekam od siódmej. I nie odbierasz telefonu!<br />
– A ty gdzie byłeś?<br />
– W Łodzi. Wiesz.<br />
– A ja na proteście.<br />
– Na proteście? Po zabiegu poleciałaś na protest? Zwariowałaś!<br />
– A ty? Przed zabiegiem wyjechałeś do Łodzi.<br />
– Przepraszam, kochanie. Musiałem. I jak się czujesz?<br />
– Normalnie. Głowa mnie boli, bo mnie walnął.<br />
– Kto? Jak to?<br />
– Nie wiem kto. Jakiś kibol.<br />
– <span class="il">Ewelina</span>, jak to? Po zabiegu poszłaś na protest?</p>
<p>– To się nazywa aborcja. Zabieg to można mieć u dentysty. Ekstrakcję zęba. Ekstrakcja<br />
dziecka to aborcja.<br />
– Wiem, kochanie. Miałaś aborcję.<br />
– Nie miałam.<br />
– Dlaczego? Byłaś zapisana.</p>
<h3><strong>Joanna Rudniańska &#8211; biogram:</strong></h3>
<p>Absolwentka matematyki teoretycznej. Debiutowała minipowieścią dla młodzieży <em>Rok Smoka</em> (Książka Roku 1991 Polskiej Sekcji IBBY – tę samą nagrodę w 2015 r. zdobyła także jej <em>Bajka o Wojnie</em>). W 2007 r. wydała<em> Kotkę Brygidy</em>, pierwszą od kilkudziesięciu lat powieść o Holokauście skierowaną wprost do młodego czytelnika. Do jej najnowszych publikacji należą: powieść <em>Sny o Hiroszimie</em> oraz zbiór opowiadań <em>RuRu</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/05/25/joanna-rudnianska-kilka-pytan-do-autorki-ruru-2/">Joanna Rudniańska – kilka pytań do autorki „RuRu”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2021/05/25/joanna-rudnianska-kilka-pytan-do-autorki-ruru-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14425</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Urszula Honek – kilka pytań do autorki książki „Pod wezwaniem”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2021/03/02/urszula-honek-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-pod-wezwaniem/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2021/03/02/urszula-honek-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-pod-wezwaniem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 14:47:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14378</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Urszuli Honek. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką. Czego szuka Pani w literaturze? Poczucia, że ktoś pisze w taki sposób, iż zawłaszcza mój własny świat, a wciąga do swojego. Szukam opowieści, które wykraczają poza biograficzny kontekst i stają się uniwersalne.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/03/02/urszula-honek-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-pod-wezwaniem/">Urszula Honek – kilka pytań do autorki książki „Pod wezwaniem”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<header>
<div>
<div>
<p><strong>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Urszuli Honek. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką.</strong></p>
</div>
</div>
</header>
<article>
<div><span id="more-14378"></span></div>
<div>
<div>
<h3><strong>Czego szuka Pani w literaturze?</strong></h3>
<p>Poczucia, że ktoś pisze w taki sposób, iż zawłaszcza mój własny świat, a wciąga do swojego. Szukam opowieści, które wykraczają poza biograficzny kontekst i stają się uniwersalne. Lubię języki sensualne, a jednocześnie niepozbawione konkretu. Jestem wielbicielką kina, może właśnie dlatego chcę mieć poczucie, że pisarz stwarza świat i postaci, które potem na długo ze mną zostają (a nawet mi się śnią).</p>
<h3><strong>W jaki sposób Pani pracuje?</strong></h3>
<p>Przy pisaniu prozy lubię mieć ciszę, spokój i ciągłość, która pozwala mi zostać blisko bohaterów i opowieści. Niestety, praca etatowa to utrudnia – mogę pisać jedynie w weekendy. Ostatnio wzięłam miesięczny bezpłatny urlop, mogłam poświęcić się tylko pisaniu. Wyjechałam w Beskid Niski, który – mam nadzieję – niebawem stanie się moim domem. To był dobry czas dla</p>
<p>prozy, nad którą obecnie pracuję. Nie miałam wtedy zasięgu telefonicznego i internetowego. Obchodziło mnie tylko pisanie, wyprowadzenie mojej suczki Ruty, rozpalenie i podtrzymanie ognia w kominku, przygotowanie posiłku. W przerwach chodziłam na długie spacery. Lubię proste życie. Wiersze piszę inaczej – zrywami. Są momenty, gdy nie piszę ich przez wiele miesięcy, bo nie potrafię. Może dlatego książki poetyckie wydaję dość rzadko i nie są zbyt obszerne.</p>
<h3><strong>Co najchętniej Pani czyta?</strong></h3>
<p>Od dłuższego czasu czytam znacznie więcej opowiadań i powieści, najchętniej moich ulubionych autorów: Herty Müller i Williama Faulknera. Bardzo lubię prozę Wiesława Myśliwskiego, Andrzeja Stasiuka, Stanisława Czycza i zapomnianej Zofii Nałkowskiej. Poezję czytam od pewnego czasu znacznie rzadziej, ale sięgam po raz kolejny do książek moich uzdolnionych i ulubionych koleżanek – np. Magdaleny Bielskiej. Cenię też Konrada Górę, Michała Sobola i Mariusza Grzebalskiego. Ostatnim olśnieniem były dla mnie opowiadania Wellsa Towera z <em>Ruin i zgliszcz</em>. Jeszcze <em>W ciemność</em> Anny Bolavej przeczytałam z ogromnym zachwytem.</p>
<h3><strong>Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?</strong></h3>
<p>Niewielką. Nie wierzę, że literatura może cokolwiek zmienić. Nawet ta zaangażowana. Wierzę natomiast w korzyści osobiste z literatury: wzruszenie, olśnienie, chwilowe oderwanie od samego siebie albo odwrotnie: zbliżenie się do samego siebie.</p>
<figure id="attachment_14380" aria-describedby="caption-attachment-14380" style="width: 222px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-miesiecznik-znak-autor-zbiorowy-208601"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14380 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/03/603ce3d797c58-222x300.jpeg" alt="miesięcznik znak urszula honek marzec" width="222" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/03/603ce3d797c58-222x300.jpeg 222w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/03/603ce3d797c58-480x648.jpeg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/03/603ce3d797c58-370x500.jpeg 370w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/03/603ce3d797c58.jpeg 570w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14380" class="wp-caption-text"><center><strong>Kup <a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-miesiecznik-znak-autor-zbiorowy-208601">Miesięcznik „Znak”</a> na Woblink.com</strong></center></figcaption></figure>
</div>
</div>
</article>
<hr />
<h3><strong>Oto fragment opowiadania &#8222;Najpierw zapaliły się włosy&#8221;:</strong></h3>
<p>Eleonora siedzi przy stole i naostrzonym nożem kroi zebrane wczoraj pomidory. Jej krótko ostrzyżone czarne włosy lśnią jak skrzydła kruka. Jest szczupła i wysoka. Za kilka dni skończy trzynaście lat. Zanim przekroi pomidora, obraca go w dłoni i wącha, jakby żal było jej naruszać delikatną, zaczerwienioną skórkę. Uśmiecha się, ale nikt tego nie widzi. Wszyscy zajęci są przygotowaniem do wyjścia w pole. Siano jest już wyschnięte i trzeba zacząć kopić, nim sierpniowy skwar przemieni się w ustępujący upałom wrzesień. Przed wyjściem do roboty wszyscy są niespokojni. Pospiesznie szukają grabi i wideł, niedbale kroją chleb i wpychają do niego plastry słoniny.</p>
<h3><strong>Urszula Honek &#8211; biogram:</strong></h3>
<p>Autorka książek poetyckich <em>Sporysz</em> (2015) i <em>Pod wezwaniem</em> (2018). W tym roku ukaże się jej kolejna książka poetycka – <em>Zimowanie</em>. Laureatka Grand Prix Konkursu Poetyckiego im. Rainera Marii Rilkego, dwukrotna finalistka Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego „Orfeusz”. Laureatka Nagrody Krakowa Miasta Literatury UNESCO. Pochodzi z Racławic (k. Gorlic). Obecnie pracuje nad zbiorem prozy roboczo zatytułowanym <em>Białe noce</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/03/02/urszula-honek-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-pod-wezwaniem/">Urszula Honek – kilka pytań do autorki książki „Pod wezwaniem”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2021/03/02/urszula-honek-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-pod-wezwaniem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14378</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Paweł Sołtys – kilka pytań do autora książki „Nieradość”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2021/02/08/pawel-soltys-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-nieradosc/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2021/02/08/pawel-soltys-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-nieradosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2021 14:25:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Jak czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14361</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura lutowego numeru miesięcznika „Znak” znajdziecie nowe opowiadanie Pawła Sołtysa, laureata Nagrody Literackiej Gdynia. Tekst do przeczytania w papierowym oraz elektronicznym wydaniu miesięcznika „Znak”. A poniżej mamy dla was krótki wywiad przeprowadzony z autorem książek „Mikrotyki” i „Nieradość”. Czego szuka Pan w literaturze? Paweł Sołtys: Szukam tych rzeczy, które nie dość, że są&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/02/08/pawel-soltys-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-nieradosc/">Paweł Sołtys – kilka pytań do autora książki „Nieradość”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W <em>Stacji: Literatura</em> lutowego numeru miesięcznika „Znak” znajdziecie nowe opowiadanie Pawła Sołtysa, laureata Nagrody Literackiej Gdynia. Tekst do przeczytania w papierowym oraz elektronicznym wydaniu miesięcznika „Znak”. A poniżej mamy dla was krótki wywiad przeprowadzony z autorem książek „Mikrotyki” i „Nieradość”.</strong></p>
<p><span id="more-14361"></span></p>
<h4><strong>Czego szuka Pan w literaturze?</strong></h4>
<p><strong>Paweł Sołtys</strong>: Szukam tych rzeczy, które nie dość, że są trudno definiowalne, to w dodatku brzmią patetycznie: piękna i wzruszenia.</p>
<h4><strong>W jaki sposób Pan pracuje?</strong></h4>
<p><strong>PS:</strong> „Na natchnieniu”. Co w praktyce oznacza: nieregularnie, niehigienicznie i niezdarnie.</p>
<h4><strong>Co najchętniej Pan czyta?</strong></h4>
<p><strong>PS: </strong>Teksty, które mnie uwodzą, wybijają z ustalonego rytmu. Zazwyczaj rzeczy z mniej lub bardziej ukrytą melodią, a znaleźć ją można i w prozie, i w poezji, i w eseistyce. Zdaje się, że często są to książki z „pobocza” głównych nurtów, książki ryzykowne, eksperymentujące z językiem. Poza tym lubię słowniki, są zazwyczaj wzruszające.</p>
<h4><strong>Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?</strong></h4>
<p><strong>PS: </strong>Nie wiem. To znaczy – tych funkcji może być tyle, ilu piszących, a może nawet tyle, ilu czytelników. Gdybym musiał coś wydukać na ten temat, powiedziałbym, że literatura piękna powinna być przede wszystkim piękna, a potem może zająć się spełnianiem funkcji. Przeróżnych. Społecznych, politycznych, religijnych, edukacyjnych czy terapeutycznych.</p>
<figure id="attachment_14363" aria-describedby="caption-attachment-14363" style="width: 222px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-nr-789-zniszczy-c-patriarchat-w-sobie-autor-zbiorowy-205011"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14363 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-222x300.jpg" alt="paweł sołtys miesięcznik znak luty " width="222" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-222x300.jpg 222w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-758x1024.jpg 758w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-768x1037.jpg 768w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-1138x1536.jpg 1138w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-1517x2048.jpg 1517w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-480x648.jpg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-370x500.jpg 370w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/02/789_OKLADKA_02_2020_Str1-scaled.jpg 1896w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14363" class="wp-caption-text"><center><strong>Kup <a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/miesiecznik-znak-nr-789-zniszczy-c-patriarchat-w-sobie-autor-zbiorowy-205011">Miesięcznik „Znak”</a> na Woblink.com</strong></center></figcaption></figure>
<h4>Fragment opowiadania &#8222;Luby&#8221;:</h4>
<p><strong>PS: </strong>Znaliśmy się tyle lat, gdy się urodziłem, już tu była, też w takim wiejskim domku jak my, też otaczana powoli kamienicami, potem blokami, nowymi, szerszymi ulicami. Matka mówiła: „Ona jest ostatnia. Już ich nie ma”. Najpierw wyjeżdżali po osiemnastym roku, potem po trzydziestym dziewiątym, w końcu po czterdziestym piątym. Po tych latach, które wszystkie dzieci znają na pamięć. Bo to niby ruscy, ale dziwni, jak z legendy opowiadanej przy zgaszonym świetle. Jej rodzicie umarli jeszcze w dwudziestych latach, mąż w wojnę, a ona została. Jak kropka na końcu długiego zdania, które zaczęło się reformą Nikona i spaleniem w beczce protopopa Awwakuma, potem rozwijało się prześladowaniami, ucieczkami, ciężką pracą, przyjazdem do Warszawy, kupieckim bogactwem, a kończyło się nią w chustce na głowie, świątek czy piątek, mówiącej po polsku bez akcentu.</p>
<h4><strong>Paweł Sołtys &#8211; biogram:</strong></h4>
<p>Debiutował w 2000 r. na łamach pisma „Studium” opowiadaniem <em>Grzbiet</em>. Jego pierwszy zbiór opowiadań <strong><a href="https://woblink.com/ebook/mikrotyki-pawel-soltys-31952u"><em>Mikrotyki</em></a></strong> ukazał się jesienią 2017 r. i został nagrodzony Nagrodą Literacką Gdynia. We wrześniu 2019 r. wyszedł drukiem drugi zbiór opowiadań pt.<em> <strong><a href="https://woblink.com/ebook/nieradosc-pawel-soltys-161857u">Nieradość</a></strong></em>. Autor obecnie tworzy słownik, który zostanie opublikowany prawdopodobnie w 2022 r. Jest też muzykiem.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/02/08/pawel-soltys-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-nieradosc/">Paweł Sołtys – kilka pytań do autora książki „Nieradość”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2021/02/08/pawel-soltys-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-nieradosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14361</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Barbara Sadurska – kilka pytań do autorki książki „Mapa”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2021/01/08/barbara-sadurska-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-mapa/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2021/01/08/barbara-sadurska-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-mapa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2021 09:15:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14299</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura najnowszego numeru miesięcznika „Znak” wystąpiła Barbara Sadurska, autorka książki „Mapa”, za którą otrzymała Nagrodę im. Witolda Gombrowicza. W papierowym wydaniu miesięcznika „Znak” znajdziecie jej nowe opowiadanie pt. „Buty”. Barbara Sadurska w Stacji: Literatura W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie „Buty” Barbary Sadurskiej. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/01/08/barbara-sadurska-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-mapa/">Barbara Sadurska – kilka pytań do autorki książki „Mapa”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W <em>Stacji: Literatura</em> najnowszego numeru miesięcznika „Znak” wystąpiła Barbara Sadurska, autorka książki „Mapa”, za którą otrzymała Nagrodę im. Witolda Gombrowicza. W papierowym wydaniu miesięcznika „Znak” znajdziecie jej nowe opowiadanie pt. „Buty”.</strong></p>
<p><span id="more-14299"></span></p>
<header>
<div>
<div>
<h3><strong>Barbara Sadurska w Stacji: Literatura</strong></h3>
<p>W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie „Buty” Barbary Sadurskiej. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką.</p>
<figure id="attachment_1920" aria-describedby="caption-attachment-1920" style="width: 195px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook/mapa-sadurska-barbara-184570u"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-1920 size-medium" src="https://woblink.com/blog/wp-content/uploads/2020/03/5e8202929ae1c-195x300.jpeg" alt="mapa sadurska ebooki nisza" width="195" height="300" /></a><figcaption id="caption-attachment-1920" class="wp-caption-text"><center><strong>Kup <a href="https://woblink.com/ebook/mapa-sadurska-barbara-184570u">ebooka</a> lub <a href="https://woblink.com/ksiazka/mapa-sadurska-barbara-171230">książkę papierową</a> na Woblink.com</strong></center></figcaption></figure>
<h4> <strong><em>Czego Pani szuka w literaturze?</em></strong></h4>
</div>
</div>
</header>
<article>
<div>
<p><strong>Barbara Sadurska:</strong> Po pierwsze – dobrze opowiedzianej historii. Nie musi być sensacyjna, musi być dobrze opowiedziana. Rozumiem przez to taki tekst, który pozwala się czytać na wiele sposobów. To uwielbiam.</p>
<h4><strong><em>W jaki sposób Pani pracuje?</em></strong></h4>
<p><strong>BS: </strong>Przed napisaniem opowiadania, scenariusza czy dramatu układa mi się w głowie kilka, nawet kilkanaście wersji tekstu. Żeby się od nich uwolnić, muszę je w końcu napisać. Piszę w nocy lub wtedy, gdy nikogo nie ma w domu, po pierwsze, dlatego żeby mi nikt nie przeszkadzał, po drugie – aby uniknąć poczucia winy, że ignoruję najbliższych. Prawdę powiedziawszy, wolałabym się wyspać albo porozmawiać z mężem, córką, synem lub spotkać się z przyjaciółmi, ale czasem, niestety, piszę.</p>
<h4><strong><em>Co najchętniej Pani czyta?</em></strong></h4>
<p><strong>BS: </strong>Rzadko czytam ostatnie hity i bestsellery. Obraziłam się na wielką sieć księgarską, gdy ogłosiła, że na jej półkach nie ma miejsca dla książek z zeszłoroczną datą wydania. Wkurza mnie traktowanie literatury jak towaru z krótką datą przydatności do spożycia. Czytam Nabokova. Cieszy mnie pięknie wydany Kafka w Lokatorze. Rok temu wróciłam do jednego opowiadania Czechowa. Ostatnio dwa razy przeczytałam Lebiediewa <em>Granicę zapomnienia</em>. Po raz drugi zabieram się za <em>Poświatę </em>Chabona, bo właśnie skończyłam ponownie czytać <em>Wieczory kaluki</em> Jacobsona. Przed wakacjami wracałam też do Cabrégo. Podoba mi się <em>Wyznaję </em>i <em>Głosy Pamano</em>. Opowiadania nieco mniej. Na parapecie leżą <em>Patyki, badyle </em>Zajączkowskiej. Czytam je bardzo powoli. Z biblioteki pożyczyłam <em>Śmierć pięknych saren </em>Oty Pavla. W ogóle czytam mało i wolno i chyba statystycznie obniżam stan polskiego czytelnictwa. Aha! I uwielbiam czytać literaturę dla dzieci. Przez 12 lat społecznie czytałam dzieciom w księgarni Czytanie, ale teraz księgarnia się przeniosła i tam już nie ma miejsca. Bardzo mi tego brakuje.</p>
<h4><strong><em>Jaką funkcję współcześnie może spełniać / spełnia literatura?</em></strong></h4>
<p><strong>BS: </strong>Kiedyś mieszkałam na wsi. Naprzeciwko szkoły był dom starej kobiety. Nazywaliśmy ją Kulawką i od czasu do czasu zaglądaliśmy do niej z pytaniem, czy jej w czymś nie pomóc. Zazwyczaj chciała tylko porozmawiać, ale pewnego dnia przyszłam do niej i powiedziałam, że umyję jej okno. Dwie kwatery, drewniane, ze sztosami, niemyte od kilku lat. Do dziś czuję zapach octu i farby drukarskiej (myłam je oczywiście starymi gazetami). Skończyłam. Akurat zaświeciło słońce i w całym pokoju zrobiło się jaśniej. Pamiętam leżące na podłodze zużyte gazety. I pamiętam, naprawdę pamiętam, twarz tamtej kobiety i jej zachwyt (oczy jej nagle poczerwieniały, a skóra wokół nich zrobiła się pomarszczona). Spojrzała przez okno i zobaczyła inny świat. Niekoniecznie piękniejszy (okno wychodziło na chaszcze nad rzeką i błotnisty brzeg), ale wyraźniejszy. Niebo było nagle bardziej niebieskie, błoto błotnistsze, ale wyraźne, zachwycające. Pamiętam jej zachwyt. Nie potrafię zapomnieć.</p>
<p>W literaturze nie chodzi mi ani o świat, ani o okno, ani o zachwyt. Chodzi o mycie okien.</p>
<h4><strong>Fragment opowiadania „Buty”:</strong></h4>
<p>&#8222;Myśmy w naszej gminie po prostu dbali o swoje obejścia. Jak ktoś miał długą tradycję rodzinną albo jakiegoś sławnego przodka, albo jak był po prostu zamożny, to stawiał sobie pomnik. Takie były zasady, że u każdego przed bramką stał pomnik. Jeżeli ktoś nie miał się czym pochwalić, to chociaż aniołka stawiał. Niektórzy tylko goły kamień na progu, ale tacy się musieli wstydzić. Nie mówiąc o tych, którzy w ogóle nic. Ziemia z byle trawką. Ci mówili, że czekają na pomnik zamówiony, że im dzieci z zagranicy wiozą. Kłamali, ale przecież nikt by im tego wprost nie zarzucił. U nas się takich rzeczy nie mówiło! – Aha, akurat – szydził z nich Kulawik. – Czekaj tatka latka, jak ci ktoś pomnik po tylu latach postawi. Nikt już o tobie nie pamięta – mówił bez litości. – Nikt. Kiedy ktoś cię ostatni raz odwiedził? – pytał i ludziom się te pytania nie podobały.&#8221;</p>
<figure id="attachment_14301" aria-describedby="caption-attachment-14301" style="width: 222px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/nr-788-kt-oredy-do-snu-nr-788-kt-oredy-do-snu-autor-zbiorowy-204396"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14301 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-222x300.jpg" alt="miesięcznik znak barbara sadurska" width="222" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-222x300.jpg 222w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-758x1024.jpg 758w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-768x1037.jpg 768w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-1138x1536.jpg 1138w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-1517x2048.jpg 1517w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-480x648.jpg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-370x500.jpg 370w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2021/01/788_OKLADKA_300-scaled.jpg 1896w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14301" class="wp-caption-text"><center><strong>Kup <a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/nr-788-kt-oredy-do-snu-nr-788-kt-oredy-do-snu-autor-zbiorowy-204396">Miesięcznik „Znak”</a> na Woblink.com</strong></center></figcaption></figure>
<h4><strong>Barbara Sadurska &#8211; biogram:</strong></h4>
<p>Skończyła prawo i polonistykę na UJ. Debiutowała zbiorem opowiadań <em>Mapa</em> (Nisza, 2019). Mieszka w Krakowie.</p>
</div>
</article>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2021/01/08/barbara-sadurska-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-mapa/">Barbara Sadurska – kilka pytań do autorki książki „Mapa”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2021/01/08/barbara-sadurska-kilka-pytan-do-autorki-ksiazki-mapa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14299</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jacek Dehnel – kilka pytań do autora książki „Krivoklat”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2020/12/07/jacek-dehnel-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-krivoklat/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2020/12/07/jacek-dehnel-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-krivoklat/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2020 11:14:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Fragmenty książek]]></category>
		<category><![CDATA[Jak czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14165</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Stacji: Literatura po Barbarze Sadurskiej, Joannie Rudniańskiej, Marcie Dzido czy Zośce Papużance przyszedł czas na pisarza-mężczyznę. Tym razem na pytania odpowiada Jacek Dehnel, autor takich powieści, jak „Krivoklat” czy „Saturn”. W pełnym wydaniu grudniowego miesięcznika „Znak” (zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej) znajdziecie jego nowe opowiadanie. A na naszej stronie internetowej możecie przeczytać krótki&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/12/07/jacek-dehnel-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-krivoklat/">Jacek Dehnel – kilka pytań do autora książki „Krivoklat”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W <em>Stacji: Literatura </em>po Barbarze Sadurskiej, Joannie Rudniańskiej, Marcie Dzido czy Zośce Papużance przyszedł czas na pisarza-mężczyznę. Tym razem na pytania odpowiada Jacek Dehnel, autor takich powieści, jak „Krivoklat” czy „Saturn”. W pełnym wydaniu grudniowego miesięcznika „Znak” (zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej) znajdziecie jego nowe opowiadanie. A na naszej stronie internetowej możecie przeczytać krótki wywiad z pisarzem.</strong></p>
<p>W <em>Stacji: Literatura</em> prezentujemy „Fotoplastikony”. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”.<br />
<span id="more-14165"></span></p>
<p>Jacek Dehnel w miesięczniku odpowiada na pytania z krótkiego kwestionariusza:</p>
<h4><strong>Czego szuka Pan w literaturze?</strong></h4>
<p>Jako czytelnik: wiedzy i zachwytu, które na szczęście czasem schodzą się ze sobą. Jako pisarz: pewnie podobnie. Samo pisanie jest procesem poznawania, wyjaśniania samemu sobie czasem spraw ogólnych, jak świat i ludzie, a czasem bardzo drobnych i konkretnych.</p>
<h4><strong>W jaki sposób Pan pracuje?</strong></h4>
<p>To bardzo zależy. Wiersze z rzadka zdarza mi się spisać pospiesznie, od razu; przeważnie przychodzą mi do głowy i długo się z nimi noszę, a spisuję, kiedy już się w tej głowie ułożyły. Prozę trzeba wysiedzieć wieloma godzinami, czasem samego pisania, częściej: researchu. A zatem szukanie i czytanie książek i artykułów w bibliotekach, szperanie w archiwach cyfrowych, googlowanie, wywiady, rozmaicie. Właściwie każda z książek, które pisałem, miała te procedury nieco inne.</p>
<h4><strong>Co najchętniej Pan czyta?</strong></h4>
<p>Arcydzieła. Ale to niestety coraz rzadziej się zdarza. Kiedy ma się kilkanaście lat, arcydzieła zdają się leżeć wszędzie, cokolwiek bierzemy – to wspaniałość. Ale potem odstępy się wydłużają.</p>
<h4><strong>Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?</strong></h4>
<p>Nie sądzę, żeby w jej funkcjach cokolwiek zmieniło się od czasów starożytnych. Rozrywkowa służy rozrywce, naukowa – nauce, religijna – religii, pornograficzna – seksowi itd. Najciekawsza jest ta, którą z braku lepszego określenia nazywamy „piękną”: jej cele nie są oczywiste i służy chyba temu, że wzajemnie sobie opowiadamy świat i się nad nim zastanawiamy.</p>
<figure id="attachment_14161" aria-describedby="caption-attachment-14161" style="width: 222px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/nr-787-szcze-scie-to-skomplikowane-nr-787-szcze-scie-to-skomplikowane-autor-zbiorowy-202035"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14161 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-222x300.jpg" alt="miesięcznik znak grudzień 2020" width="222" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-222x300.jpg 222w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-759x1024.jpg 759w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-768x1037.jpg 768w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-1138x1536.jpg 1138w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-480x648.jpg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150-370x500.jpg 370w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/12/787_OKLADKA_12_2020_150.jpg 1181w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14161" class="wp-caption-text"><center><strong>Znajdź <a href="https://woblink.com/ebook_czasopisma/nr-787-szcze-scie-to-skomplikowane-nr-787-szcze-scie-to-skomplikowane-autor-zbiorowy-202035">„Miesięcznik Znak”</a> w formie ebooka na Woblink.com</strong></center></figcaption></figure>
<h3><strong>„Fotoplastikony” (fragment)</strong></h3>
<p>W <em>Fotoplastikonach</em> pisze tak:</p>
<blockquote><p>&#8222;Z kupki podnoszę to jedno zdjęcie, które musiało leżeć tak długo w wilgotnej piwnicy, że aż karton rozwarstwił się na cieniutkie kartki. Jest rok 1907, sądząc po drzewie: wczesna wiosna, i to ona właśnie – te soki krążące na nowo w gałęziach orzecha włoskiego, to słońce nieśmiałe jeszcze – sprawiła, że Hermann Matura wyległ z żoną i córkami oraz dwojgiem znajomych przed dom i odstawiają teraz harce na drabinie i konarach. Zajrzałem jeszcze do albumu. Zajrzałem i  zamknąłem. Nie musiałem tego wiedzieć o  państwie Matura, tak radośnie i niedojrzale obsiadujących drzewo, nie chciałem poznać, do czego przywiedzie ich dojrzałość, ale sprzedawca, zresztą Serb, krzyknął: „Fünfzehn für alle!” i teraz były już moje, z całą swoją gorzką prawdą i pleśniowym zapaszkiem piwnicy.&#8221;</p></blockquote>
<h3>Jacek Dehnel &#8211; biogram:</h3>
<p>Ur. w 1980 w Gdańsku, poeta, prozaik, tłumacz. Laureat m.in. Nagrody Kościelskich (2005) i Paszportu „Polityki” (2006). Prowadzi portal z kolekcją starej fotografii <a href="http://www.awers-rewers.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-saferedirecturl="https://www.google.com/url?q=http://www.awers-rewers.pl&amp;source=gmail&amp;ust=1607174806347000&amp;usg=AFQjCNFijAIcoHlvPb-_hBraWbB_wz6H1A">www.awers-rewers.pl</a>. Związany z Warszawą, od niedawna mieszka w Berlinie.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/12/07/jacek-dehnel-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-krivoklat/">Jacek Dehnel – kilka pytań do autora książki „Krivoklat”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2020/12/07/jacek-dehnel-kilka-pytan-do-autora-ksiazki-krivoklat/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14165</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Regulowanie ostrości obrazu – wywiad z Olgą Tokarczuk</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2020/11/13/regulowanie-ostrosci-obrazu-wywiad-z-olga-tokarczuk/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2020/11/13/regulowanie-ostrosci-obrazu-wywiad-z-olga-tokarczuk/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2020 13:58:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Co słychać?]]></category>
		<category><![CDATA[Co warto czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Jak oni czytają]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14071</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Zebrałam kilkanaście tekstów, starszych, nowszych i zupełnie nowych, napisanych już z myślą o tej książce. Kryterium wyboru było zaskakująco proste: to musiały być dla mnie teksty ważne” — mówi Olga Tokarczuk w ekskluzywnym wywiadzie poświęconym jej najnowszej książce. „Czuły narrator” już w księgarniach. Katarzyna Kantner: Na początku chcę zapytać o emocje – konkretnie dwie: czułość&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/11/13/regulowanie-ostrosci-obrazu-wywiad-z-olga-tokarczuk/">Regulowanie ostrości obrazu – wywiad z Olgą Tokarczuk</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p3"><span class="s1"><b>„Zebrałam kilkanaście tekstów, starszych, nowszych i zupełnie nowych, napisanych już z myślą o tej książce. Kryterium wyboru było zaskakująco proste: to musiały być dla mnie teksty ważne” — mówi Olga Tokarczuk w ekskluzywnym wywiadzie poświęconym jej najnowszej książce. „<i>Czuły narrator”</i> już w księgarniach.</b></span></p>
<p><span id="more-14071"></span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Katarzyna Kantner: Na początku chcę zapytać o emocje – konkretnie dwie: czułość i gniew. </b></span></h3>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Ten tytuł – „<i>Czuły narrator”</i> – brzmi dziś prawie prowokacyjnie. Jeśli wyglądam za okno albo skroluję Facebooka, to myślę, że czułość to coś, co do tego naszego świata zwyczajnie nie pasuje. Moment jest taki, że niesamowicie nam jej brakuje – w tym, jak się komunikujemy, w tym, jak na siebie patrzymy, w tym, co i jak mówimy. Piszesz, że czułość to „szukanie podobieństw” i przyglądanie się „z uwagą i skupieniem” temu, co nie jest nami.</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1"><b>Olga Tokarczuk:</b> Pomyślałam teraz, że pierwsza odruchowa ocena tych dwóch emocji nawiązuje bardzo głęboko do podstawowego paradygmatu cywilizacji, w której się wychowaliśmy – żeby wszystko traktować binarnie, w opozycjach. Czułość i gniew jawią się wtedy jak emocje sobie przeciwne. Ale można na to spojrzeć inaczej – to raczej emocje, które są częścią tego samego kontinuum, zaangażowania się, przejęcia czymś, głębokiego uczestnictwa w jakimś wydarzeniu, procesie, relacji. Czułość to wejście w relację z kimś, kto nie jest mną, oparte na współodczuwaniu, dzieleniu się, rozumieniu i bezwarunkowej akceptacji. To także, a może przede wszystkim, przeczucie, że dzielimy wspólny los, zatem czułość wzbogaca też tego, kto ją odczuwa.</span></p>
<figure id="attachment_14073" aria-describedby="caption-attachment-14073" style="width: 192px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://woblink.com/ebook/czuly-narrator-olga-tokarczuk-196149u"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14073 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5fa9d809f2134-192x300.png" alt="olga tokarczuk wywiad czuły narrator" width="192" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5fa9d809f2134-192x300.png 192w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5fa9d809f2134-480x752.png 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5fa9d809f2134-319x500.png 319w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5fa9d809f2134.png 546w" sizes="(max-width: 192px) 100vw, 192px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14073" class="wp-caption-text"><center><b>Znajdź <a href="https://woblink.com/ksiazka/czuly-narrator--197229">książkę</a> lub <a href="https://woblink.com/ebook/czuly-narrator-olga-tokarczuk-196149u">ebooka</a> na Woblink.com</b></center></figcaption></figure>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Czy myślisz, że możemy jeszcze odzyskać czułość?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Z jednej strony jest to coś przyrodzonego naszemu gatunkowi, z drugiej zaś indywidualnie kształtowanego w relacjach ze światem. Pamiętam, jak jakiś czas temu oglądałam w muzeum bardzo stare kamienie nagrobne z Grecji i sama byłam zaskoczona, że przedstawienie swoich bliskich zmarłych i umiejętność przekazania w wyrzeźbionym epitafium swojej wobec nich czułości może tak niezmiennie wzruszać aż do dziś. Czułość wydaje się więc dużo bardziej naturalną postawą w stosunku do świata i życia niż cokolwiek innego. To poczucie głębokiej, fundamentalnej więzi ze wszystkim, co żywe i trwa. Nie ma nic wspólnego z „pochylaniem się” nad innym, z czułostkowością, sentymentalizmem. W tym sensie jest to postawa nawet bardziej intelektualna niż emocjonalna. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>A gniew? Piszesz, że niesłusznie traktujemy go jako coś wyłącznie negatywnego, bo ma także pozytywną stronę – może być narzędziem przywracania godności, pozytywnej rebelii, zmian i że jego rewersem jest współczucie. </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Gniew rozumiem jako uczucie niezbędne do rozwoju, do przechodzenia z jednego etapu na drugi. Podobno po raz pierwszy objawia się u niemowlęcia spowodowany poczuciem unieruchomienia. Zresztą tak najłatwiej sprowokować gniew u człowieka, właśnie unieruchamiając go. Jest to więc swoista emanacja energii wolności, ruchu, prawa do zmiany. Gniew pojawia się także, gdy jesteśmy świadkami jakiejś niesprawiedliwości albo przemocy. To potężna energia, która często każe zapomnieć o samym sobie i staje się paradoksalnie emocją jednoczącą ludzi. Kiedy jednak wymknie się spod kontroli, ma tendencje do autoeskalacji. Dlatego instynktownie czujemy, żeby nie igrać z gniewem. Kobietom wręcz zakazuje się gniewu. Nasz gniew bywa demonizowany – taka kobieta staje się wściekłą Bachantką, Walkirią, Meduzą – podczas gdy u mężczyzn jest akceptowany, a nawet hołubiony. Dobrze to ilustruje przykład Jezusa, który gniewnie wypędza kupców ze świątyni. W popkulturze mamy setki męskich bohaterów, którzy posługują się jeszcze mroczniejszą odmianą gniewu – zemstą, odwetem – i uchodzi im to na sucho. Ten kulturowy brak przyzwolenia na gniew kobiet uświadomiłam sobie przy okazji <i>Prowadź swój pług przez kości umarłych</i>. Wielu pierwszych czytelników było po prostu zniesmaczonych bohaterką tej książki, Janiną Duszejko. Stara baba i się buntuje. Żałosne. Nasza kultura ma ogromny kłopot z emocjami kobiet, a najbardziej z ich gniewem. Kobiety, które protestują na ulicach w obronie swojego prawa do godnego życia są nazywane „wściekłymi babonami” albo „dziuniami”.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>A co cię ostatnio rozgniewało?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">To, co większość mieszkańców kraju – wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji<b>. </b>Cynizm rządu.<b> </b>Chciało mi się kląć.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Przeklinająca noblistka – toż to herezja prawie… Miałaś ochotę wyjść i krzyczeć razem z ludźmi, którzy maszerowali polskimi ulicami? </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Chciałam, ale nie mogłam; jestem w samoizolacji z powodów rodzinnych. Tak, przekleństwa należą do słownika gniewu, bo przecież każda emocja szuka swojego języka. Moja mama, która jest polonistką, powtarza, że w przekleństwach nie ma niczego złego, bo służą artykulacji skrajnych emocji. Język byłby kaleki, gdyby je wyrugować zupełnie. I że można ich używać, choć ostrożnie i ze świadomością, co się mówi, ponieważ mają wielką siłę. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Kiedy pierwszy raz zobaczyłam na ekranie transparent z napisem „Wypierdalać”, wstrząsnęło to mną – takie słowo, tak jawnie obecne wielkimi, czerwonymi literami w przestrzeni publicznej. Szybko się jednak przyzwyczaiłam, uznawszy, że tych emocji inaczej wypowiedzieć już się nie da. W chwili gdy zrywa się w społeczeństwie komunikacja między dwiema stronami konfliktu i ludzie nie słyszą się i nie rozumieją, kiedy wręcz nie chcą usłyszeć i zrozumieć, co do siebie wzajemnie mówią, a ich słowa pochodzą z zupełnie różnych idiolektów – wtedy pozostają tylko przekleństwa. Myślę też, że jest to, częściowo – pewnie wynikający z innej składowej gniewu: bezsilności – język radykalny tylko doraźnie, który zmieni się, kiedy sprawy przejdą do następnego etapu: negocjacji, ustalania nowego porządku i nowych zasad.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>A gdybyś miała transparent, co byłoby na nim napisane?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Naprawdę nie potrzebowałabym wymyślać nic swojego, bo kreatywność, poczucie humoru i jakaś taka ironiczna lekkość haseł na demonstracjach autentycznie mi zaimponowała. Jakie to twórcze pokolenie – pomyślałam – od razu stworzyło swój indywidualny i unikatowy język ekspresji, logo, swoje znaki i zasady porozumiewania się, i swoje symbole, dowcipy, piosenki. Na naszych oczach, w bardzo krótkim czasie, powstała cała kultura tego protestu.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Ja jednak wolałabym epicko: rządzący PIS hołduje anachronicznym, absolutnie oderwanym już od rzeczywistości sposobom myślenia: dogmatyzuje własne wyobrażenie tradycji i wartości, które nazywa chrześcijańskimi, choć w gruncie rzeczy jest to narodowo-katolicki i patriarchalny system opresji i skomplikowanych metod wykluczania różnych grup ludzi w zależności od koniunktury politycznej i widzimisię partii rządzącej. Ten rodzaj myślenia doprowadził do utraty kontaktu z rzeczywistością, a władza trwa jedynie dzięki rozdawnictwu, cynicznej dystrybucji strachu i bucie. Protesty, które widzimy na ulicach, są czymś więcej niż tylko sprzeciwem wobec wyroku Trybunału Kostytucyjnego. Tu zaczęła się zmiana cywilizacyjna. Dlatego protestują głównie ludzie młodzi. Przyjmuję to z pewną ulgą, ponieważ już straciłam nadzieję, że młodych w ogóle interesuje realny świat. Z ulgą także dlatego, że są zdolni do rozpoznania oraz przeciwstawienia się hipokryzji i konformizmowi. Dzięki ich protestom po raz pierwszy od dłuższego czasu poczułam się dobrze we własnym kraju, bo ta nieznośna sytuacja, w której rząd i ludzie PiS-u mogą zrobić wszystko, nie bacząc na jakiekolwiek zasady i dobro całego społeczeństwa, była już nie do zniesienia. Chciałabym, żeby ten kraj był rządzony przez rozumnych, wrażliwych i uczciwych ludzi, którzy potrafią postawić dobro obywateli ponad swoje własne, którzy byliby kompetentni i rozumieli, że zagrożeniem nie jest jakiś wymyślony śmieszny gender, ale wycinka lasów, kolaps klimatyczny i zanieczyszczenie polskich miast, a także powrót idei faszystowskich, nacjonalistycznych i ksenofobicznych. To, w największym skrócie, znalazłoby się na moim transparencie. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Pytałam o gniew, więc zapytam o spokój. Czy po „gorączce noblowskiej” nadszedł taki moment, kiedy wreszcie go miałaś? </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Za mało. Mam stale narastające zapotrzebowanie na spokój. Zauważyłam, że z wiekiem coś dziwnego dzieje się z moją percepcją czasu. Minuty trwają zaledwie osiemdziesiąt procent tego, co kiedyś. Godziny odczuwam jak kiedyś trzy kwadranse. W ciągu dnia ta utrata się kumuluje i brakuje czasu na życie. Dziwny stan.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">W remontowanym domu postanowiłam „zafundować” sobie, a także przyszłym rezydentom, bibliotekę z prawdziwego zdarzenia, skrupulatnie więc doglądam wszystkich prac. Założyłam fundację i to dodało mi, nam, mnóstwo nowych obowiązków. Działamy też lokalnie. Z pomocą inżynierów z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, zbudowaliśmy ultranowoczesną i ekologiczną hydrofitową oczyszczalnię ścieków, której funkcjonowanie mnie fascynuje. Teraz chciałabym przywrócić naturze zniszczone stawy i zaprosić do nich żaby i inne żywe „stawopławne” istoty. Z pomocą specjalisty udało się nam rozmnożyć stare, ledwie żywe poniemieckie jabłonie. Dużo się dzieje.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Miałaś, jak się wydaje, spełnione, spokojne życie. Co ten Nobel dał, co zabrał? Zastanawiam się, czy po czymś takim można po prostu wyjść po papierosy…</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Kochana, to zabrzmiało tak, jakby moje życie właśnie dobiegało końca. Dla kogoś, kto jest młodszy o pokolenie, tak to może wyglądać, ale nie mam jeszcze poczucia kresu czy spełnienia. Może trochę? Wszystko jakoś zaskakująco zostało po staremu. Pandemia unieważniła wszelkie wyjazdy, wykłady, spotkania i niejako przywróciła mnie na stare tory. Nie było specjalnie okazji do celebrowania tej nagrody. Właściwie to może i dobrze.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Ja sama nie czuję w sobie większych zmian, a ludzie zajęli się już innymi sprawami. Ważniejszymi. Udało mi się chyba wymeldować z roli dyżurnej komentatorki obecnej rzeczywistości, i uważam to za wielkie osiągniecie. Często niezbyt dobrze rozumiem, co się dzieje tu i teraz. Lepiej się czuję, patrząc wstecz lub do przodu.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Myślę, że Nobel to coś, co z jednej strony sprawia, że nagle się żyje bardzo mocno, intensywnie, z drugiej nie można już być tak po prostu dziewczyną z sąsiedztwa… </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Mogę. Jestem. To kwestia perspektywy. Z im bliższego dystansu mnie widzisz, tym bardziej jestem tą dawną osoba. Tylko z daleka wyglądam jak noblistka. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>„Dziś towar to samo pisarskie «ja»” – stwierdzasz w jednym z esejów. Opowiadasz o szoku, jakiego doznałaś dawno temu, po raz pierwszy w życiu widząc twarz Kafki nadrukowaną na kubkach. Czy jesteś przygotowana na twarz Olgi Tokarczuk nadrukowaną na T-shirtach i czy w ogóle rozpoznajesz się w tej – ikonicznej już nieco – kobiecie z dredami, która patrzy na nas z billboardów, wystaw, okładek magazynów? </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Daj spokój! Mądry człowiek wie, że nie ma jednego „ja”, że mniej lub bardziej świadomie poruszamy się po szachownicy życia za pośrednictwem rożnych swoich awatarów i że dzisiaj rzeczywistość jest zbyt skomplikowana i ciężka, żeby odpowiedzialność za jej rozumienie zrzucić na drobne barki jakiegoś małego ego. Ta kwestia mnogich osobowości też zresztą pojawia się w esejach. Dzisiejsze czasy niejako zachęcają do tego, by żyć w kilku postaciach. Zaczyna się od gier, kont i profili w mediach społecznościowych, a czym się skończy? To zobaczymy.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b><i>„Czuły narrator”</i> przynosi bardzo wiele niepokoju.</b></span> <span class="s1"><b>Można go znaleźć w wielu miejscach tej książki, jeśli trochę mocniej się wczytać. Piszesz: „coś jest ze światem nie tak”. Czy Olga Tokarczuk stała się pesymistką? </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Optymizm, pesymizm. Za proste. Zresztą, kto dzisiaj jest optymistą? Witajcie w ciężkich czasach. Trudno coś zaplanować, zagrożenie czai się w powietrzu, często dosłownie, bo wielka cześć populacji żyje w wiecznym smogu – to rodzi niepokój i lęk na skalę globalną.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Poza tym ostatnio wszyscy staliśmy się śmiertelni. To efekt uboczny pandemii. A trochę o tym zapomnieliśmy. Pandemia przypomniała nam, że mamy kruche, podatne na zniszczenie ciała, nie możemy wszystkiego kontrolować, a w dobie planowania wypraw na Marsa można się przypadkiem zarazić na klatce schodowej i po prostu umrzeć. Że przesadziliśmy z wiarą we współczesną medycynę, a rządzący wiedzą i mogą niewiele więcej od nas. Że autorytety bywają na wyrost, a niektóre z nich są żałosnymi nagimi królami. Że w czasie świetnej zabawy wyniszczyliśmy ogromną liczbę gatunków.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">I jeszcze – popsuliśmy delikatny, wrażliwy samoregulujący się mechanizm planety i naszym dzieciom i wnukom zgotowaliśmy straszne życie. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Bywam czasami zła na ludzi – na myśliwych, którzy dokarmiają zwierzynę, żeby potem do niej strzelać i dla przyjemności mordować. Na tych, którzy w wyborach głosowali na jakąś opcję, a potem się skarżą, że im się nie podoba. Na hipokryzję, konformizm i słomiany zapał – trzy polskie grzechy.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Ale mam też coś w rodzaju łagodnego sndromu Pollyanny – spontanicznie doszukuję się dobrych stron niedobrych sytuacji czy zdarzeń. Sytuacja, w której się znaleźliśmy, może stać się przyczyną szybkiego porzucenia tej niedojrzałej, nieodpowiedzialnej postawy. Po chaosie i gniewie może przyjść czułość i odpowiedzialność. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>W swojej najnowszej książce z jednej strony piszesz o mocy fikcji – o tym, że daje możliwość wchodzenia w skórę postaci, patrzenia innymi oczami, doświadczania różnych możliwości siebie… Z drugiej – wybierasz formę eseju i wykładu. Co ona daje? Czy pozwala powiedzieć coś, czego nie da się powiedzieć w powieści czy opowiadaniu?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Forma dyskursywna odwołuje się do prostego bezpośredniego intelektu. To w tej formie dyskutujemy ze sobą o świecie, pokazujemy, jak myślimy. Może jest to komunikacja trochę powierzchowna, ale szybka i dość skuteczna. Potrzebowałam jej także dla siebie. Chciałam być świadoma tego, jak pracuję, co się ze mną dzieje, kiedy piszę, co to w ogóle jest owo pisanie. Taka autoanaliza, którą prowokuje siedzący naprzeciwko słuchacz, bardzo poszerza świadomość.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Zebrałam kilkanaście tekstów, starszych, nowszych i zupełnie nowych, napisanych już z myślą o tej książce. Kryterium wyboru było zaskakująco proste: to musiały być dla mnie teksty ważne. Są tam stare <i>Maski zwierząt</i>, esej, który był już publikowany w <i>Momencie niedźwiedzia</i>, ale i mowa noblowska, a także np. <i>Ognozja</i> – tekst napisany kilka tygodni temu, i część projektu Ex-centrum, który miał swój pierwodruk w tygodniku „Polityka”. Są też wykłady, które wygłosiłam w 2018 roku na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. Bardzo ciekawe doświadczenie. Mówienie swojego tekstu do ludzi, którzy po prostu słuchają – to zupełnie nowe przeżycie. Te wykłady to rodzaj introspekcyjnej autoanalizy procesu własnego pisania, mierzenia się z obrazami, językiem i narzędziami. </span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>W wykładach poruszasz kwestie kluczowych kategorii, tłumaczysz, jak rozumiesz narratora, postać literacką czy proces twórczy. Jednocześnie mówisz, że za dwa, trzy pokolenia przestaniemy czytać i prognozujesz „koniec tej literatury, jaką znamy”. Czujesz się jak przedstawicielka wymierającego zawodu?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Trochę tak. Dzisiaj o wiele ważniejsi niż pisarze czy pisarki są scenarzyści. To oni formatują zbiorową świadomość ludzi. W większości przypadków praca pisarza jest niewspółmierna do efektów, jakie może osiągać. Nie ma też piorunującego wymiaru finansowego. Komuś ambitnemu i twórczemu chyba jednak nie rekomendowałabym pisarstwa. Tu musi być jakaś szczególna mieszanina introwersji i chęci rozmowy z innym, szczypta narcyzmu, wyobraźnia borderline, kompetencje językowe (wrodzone?) i być może, przede wszystkim, umiejętność czekania na efekty swojej pracy.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Poczułam się trochę jak szewc, który umie robić buty, a nawet zdobył pewną klientelę. Chciałby się podzielić tym, czego się nauczył, bez względu na to, co z tą wiedzą zrobią czeladnicy. Może pójdą do fabryki albo zlecą robotom pracę za nich. Teraz jednak, kilka dni po złożeniu tego tekstu, kiedy siedzę zamknięta na wsi, zaczynam podejrzewać, że papierowe książki, klasyczne długie powieści, które można czytać przy świecy, mogą wrócić. Każda papierowa biblioteka może stać się skarbem. Młodsi ludzie bez wątpienia myślą inaczej i będą inaczej pisali swoje powieści. Prawdą jest także to, że ogromna część literatury zwyczajnie się starzeje, niektórych książek niegdyś głośnych nie da się już czytać po kilkudziesięciu latach. Nie chcę podawać przykładów, bo to smutny proces, ale w gruncie rzeczy wiele książek po prostu umiera, także tych kiedyś podziwianych i hołubionych. A inne trwają i można podejść do regału, wyciągnąć jedną z nich, położyć się na kanapie – i czytać. Tak wyobrażam sobie raj. Jeżeli coś takiego istnieje, to składa się z miliardów kanap, na których leżą Sprawiedliwi, a anioły donoszą im kolejne dobre książki, filiżanki z herbatą i kieliszki z odrobiną likieru wiśniowego. Myślę jednak, że literatura taka, jaką znamy, powoli się zwija.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Warto jeszcze wychowywać ten literacki narybek, skoro to wszystko i tak za chwilę się skończy?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Niewielu rzeczy jestem pewna tak jak tego, że czytanie stanie się jeszcze bardziej elitarnym zajęciem, niż jest teraz. Większość ludzi w ogóle nie rozwinie w dzieciństwie takiej potrzeby i umiejętności. Przyczyny będą różne – na przykład takie, że za późno poszli do szkoły i nauczyli się czytać dopiero w wieku ośmiu lat, jak to się teraz dzieje, że wcześniej zdobywali już informacje i wiedzę z innych niż książka źródeł i na nich bardziej będą polegać. Nie wykształcą więc rytuałów czytelniczych albo nie będą mieć takich wzorów w rodzinie, wybiorą film czy gry komputerowe niż drukowany tekst. Prawdopodobnie będzie to więc sztuka dla tych kilku procent jeszcze czytających i może dla scenarzystów i filmowców, którzy przerobią to na serial albo grę.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>W książce dostajemy rozbudowany wykład twojej (chyba mogę tak powiedzieć) metafizyki literackiej. Mamy więc z jednej strony współczesny świat – skończony, opisany, klaustrofobiczny i dostępny na wyciągnięcie ręki za pomocą smartfona, a z drugiej jakąś ogromną tęsknotę za tajemnicą, tym, co nazywasz bizarnym, ekscentrycznym, niesamowitym. </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1"><b>Jeśli za tym tęsknimy (a przecież chyba tęsknimy), to gdzie i jak możemy tego szukać?</b></span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Myślę, że tu chodzi o sens, o znaczenie. Dziś chyba nikt nie ma złudzeń, że co prawda świat szybkiego dostępu do informacji, świat na smartfonach, zaspokoił nasz głód wiedzy i jesteśmy w stanie śledzić milion wydarzeń, ale jest to mało wartościowe pożywienie dla naszych umysłów. Fast food. Nie umiemy nadać temu znaczenia sensu, nie widzimy całości i te rzeki widoków, obrazów, relacji, muzyki nie stają się naszym doświadczeniem. Pozostają tłem. Jesteśmy jak sita, to wszystko przez nas przelatuje.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Kiedyś religia dawała takie poczucie sensu. Ale dzisiaj te religie, które znamy, też są fast foodem – zdogmatyzowanymi, anachronicznymi, w większości także seksistowskimi, sztywnymi pakietami sprzecznych ze sobą informacji, pełnymi hipokryzji i konformizmu, opartymi na jakichś kompletnie niewiarygodnych instytucjach podobnych do korporacji i mafii. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Religie przyniosły światu wiele zła. Lecz z drugiej strony zaspokajały potrzebę tworzenia sensownej, pełnej znaczeń opowieści o świecie, jego wielowymiarowości, miejscu w nim człowieka i innych istot, o losie i przeznaczeniu, o tym, czego nie potrafimy zrozumieć. Nie uważam, że same w sobie religie są dobre albo złe. To zależy, jak się nimi posługujemy. Chyba najbardziej odrażającą formą używania religii jest taka, która wykorzystuje ją do wykluczania innych ludzi i w walkach o władzę i dominację. </span></p>
<p class="p5"><span class="s1">W każdym razie chcę powiedzieć, że literatura, opowieść, także ta oglądana i czytana, pomaga tworzyć jakąś wspólną wizję świata, wyrazić lęki, skomunikować nas ze sobą, uzgodnić to, co jawi się nam we fragmentach. To nie jest żadna czcza rozrywka. To wielka ciężka praca zbiorowej świadomości.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>W twoich książkach (także w tej) co jakiś czas pojawia się taka mała, fascynująca figura – Kairos, „bóg okazji, przemijającej chwili, niesamowitej możliwości”. I jeśli tę okazję przegapimy, tracimy szansę na przemianę, metanoję. To bóg decydującego momentu. Chciałam zapytać o taki moment w twoim życiu – o moment, kiedy pojawił się Kairos, złapałaś go za grzywkę i poczułaś, że wszystko się zmienia… </b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Miałam kilka razy w życiu taką kairotyczną chwilę, ale są one zbyt prywatne, żeby o nich opowiadać publicznie. Mam nad biurkiem małą płaskorzeźbę z tym szybkim bóstwem, które mija nas ciągle w pośpiechu. Fascynujące jest, że grecka mitologia (inne też) w obrazowy spersonifikowany sposób opisuje całe nasze doświadczenie i nawet trudne do opisania, wyjątkowe momenty, których nie umielibyśmy nazwać. To jest potęga. Taki Kairos, postać stworzona przez naszych przodków tysiące lat temu, staje się metaforą i pozwala nam zrozumieć nasze własne doświadczenie.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Jeśliby szukać nerwu tej książki, to jest nim być może tęsknota za całością – narratorem „panoptycznym”, „czwartoosobowym”, który widzi szeroko (trochę jak Bóg?). Po co nam taki sposób patrzenia, taki sposób pisania?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Patrząc z góry, z szerokiej perspektywy, zawsze dostrzega się związki i relacje niewidoczne z innej. Uważam, że straciliśmy taki ogląd całości świata, staliśmy się ślepi na jego skomplikowanie, głębię, wieloznaczność, złożoność. Często o kimś niemądrym mówi się, że jest ograniczony, co znaczy, że widzi tylko blisko, że jakieś przeszkody nie pozwalają mu spojrzeć szerzej, że jest coś dla niego ukryte za tą zasłoną. Jesteśmy ograniczeni wąską perspektywą, punktami widzenia, które nie są ani wielostronne, ani wielopłaszczyznowe. To współczesny rodzaj intelektualnej zaściankowości. Ograniczenia mogą się brać ze złej edukacji, z ubogiego intelektualnie środowiska, w końcu też z wyboru. Łatwiej jest ogarniać mniej niż więcej.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Takie poszukiwanie pełni i znaczenia to chyba jedna z najsilniejszych i najważniejszych motywacji intelektualnych człowieka. Jestem agnostyczką, nie mam więc ani „pocieszenia”, ani nie otrzymałam gotowych rozwiązań ze strony jakiejś religii. Sama sobie muszę wytłumaczyć świat. Pomagała mi w tym bardzo literatura, pokazując, jak inni ludzie widzą, czują, co myślą.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>A czy czasem nie jest tak, że tu właśnie „wchodzi” literatura – ta wymierająca sztuka dla ekscentryków przyszłości? W tym tomie wydajesz się mówić: My jej tak naprawdę bardzo potrzebujemy.</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Także i z tego względu, że literatura często bywa profetyczna, to znaczy wyobraźnia pisarska potrafi wysnuwać zaskakująco prawdziwe wnioski z teraźniejszej sytuacji i projektować je na przyszłość. Dla dobrej literatury czas jest zaledwie jedną z wielu zmiennych.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Przeczytałam niedawno „<i>Nie opuszczaj mnie”</i> Kazuo Ishiguro. To jest książka, która odsłania jedną z możliwych odnóg przyszłości. Można tę powieść nazwać science fiction, ale to techniczne i porządkujące słowo, pozwalające raczej umieścić ją na jakiejś półce w księgarni. W gruncie rzeczy opowiada o możliwym rezultacie naszych wyborów tu i teraz. Co by się stało, gdyby nasze parlamenty zdecydowały o legalności i potrzebie klonowania ludzi w celach medycznych. To wizja, która mieści się już w naszej w przestrzeni, która co prawda jeszcze nie istnieje w rzeczywistości, ale w jakiś sposób już jest. Dla tej przestrzeni ukułam pojęcie „Kraina Metaksy”, jakby swego rodzaju wymiaru, w którym żyje to, co wymyśliliśmy, to, czego się boimy, co metaforyczne, symboliczne.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Prawie od początków refleksji nad literaturą pojawia się jedno pytanie: jak sprawić, by ona coś nam o świecie mówiła, odzwierciedlała go, dotykała nerwu współczesności. W tytułowym wykładzie noblowskim mamy takie niesamowite stwierdzenie: „Zapewne wkrótce pojawi się jakiś geniusz i będzie mógł skonstruować zupełnie inną, niewyobrażalną dziś jeszcze narrację, w której zmieści się wszystko, co istotne”. Wiem, że to karkołomne pytanie, ale czy ostatnio trafiłaś na coś (lub kogoś) odrobinę zbliżającego się do tego w gruncie rzeczy chyba nieuchwytnego pułapu?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">To nie jest pytanie do mnie. Zapytaj kogoś, kto czyta dużo współczesnej literatury z całego świata. Może niepotrzebnie to uprościłam, pisząc: „jakiś geniusz”, a przecież to może być proces i wiele pisarek i pisarzy rozwijających, doskonalących, przeczuwających.</span></p>
<p class="p5"><span class="s1">Historia literatury to naprawdę fascynująca dziedzina. Pokazuje bowiem, że literatura to proces zbiorowy, prawie organiczny, biologiczny <b>–</b> epoki, języki, kultury, jednostki opowiadają siebie i świat w różnych formach i na przeróżne sposoby, ciągle nawiązując do tego, co już napisano: reakcją i relacją, przechodzeniem na inny poziom i wiecznym poszukiwaniem metody. Jedne sposoby umierają, zostają zapomniane i przestają istnieć, inne zanikają na chwilę, żeby potem powrócić. Gdzieś tam (często na peryferiach) tworzą się zupełnie nowe, prą do przodu, stabilizują się albo trwają tylko przez chwilę, efemerydy. Na literaturę trzeba patrzeć jak na naturalny żywioł, bez którego nie bardzo możemy w pełni istnieć.</span></p>
<h3 class="p5"><span class="s1"><b>Myślę, że twoi narratorzy są w gruncie rzeczy ogromnie czuli. Wywołują zmarłych z niepamięci, przywracają głos tym, którzy go nie mają, scalają, ukazują podobieństwa. Jak się żyje z narratorem, który każe przepuszczać przez siebie te wszystkie rzeczy – boli czy raczej uszczęśliwia?</b></span></h3>
<p class="p5"><span class="s1">Narratorzy to są jakieś modalności, które mogą ujawnić się nie tylko w pisaniu, w codziennym życiu też jest dla nich miejsce. Są innymi punktami widzenia niż ten mój własny, jednostkowy. Poszerzają świadomość, sprawiają, że widzimy szerzej i kojarzymy odległe od siebie fakty. Budują w nas zdolność do empatii. Taki narrator ani nie boli, ani nie uszczęśliwia, ponieważ jest jak regulowanie ostrości obrazu, kiedy to niewyraźna plama zamienia się w postać, a rozmyte smugi stają się ciągiem liter niosącym jakieś znaczenie.</span></p>
<p>Źródło: materiały prasowe Wydawnictwa Literackiego</p>
<p style="font-weight: 400;">fot. Łukasz Giza.</p>
<p style="font-weight: 400;">*Katarzyna Kantner — literaturoznawczyni, copywriterka. W 2016 roku na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego obroniła pracę doktorską na temat twórczości Olgi Tokarczuk. Jest autorką książki „Jak działać za pomocą słów? Proza Olgi Tokarczuk jako dyskurs krytyczny” (wyd. Universitas).</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/11/13/regulowanie-ostrosci-obrazu-wywiad-z-olga-tokarczuk/">Regulowanie ostrości obrazu – wywiad z Olgą Tokarczuk</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2020/11/13/regulowanie-ostrosci-obrazu-wywiad-z-olga-tokarczuk/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14071</post-id>	</item>
		<item>
		<title>„Chwilowa anomalia” – wywiad z Tomaszem Michniewiczem</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2020/11/06/chwilowa-anomalia-wywiad-z-tomaszem-michniewiczem/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2020/11/06/chwilowa-anomalia-wywiad-z-tomaszem-michniewiczem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2020 15:46:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Co słychać?]]></category>
		<category><![CDATA[Co warto czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=14006</guid>

					<description><![CDATA[<p>12 listopada wypada premiera najnowszej książki Tomasza Michniewicza pt. „Chwilowa anomalia”. Autor książki to dziennikarz, reportażysta, fotograf, organizator wypraw i autor sześciu bestsellerowych tytułów. Jego najnowsza książka dotyczy „chorób współistniejących naszego świata”. Z okazji nadchodzącej premiery Tomasz Michniewicz udzielił nam wywiadu, w którym opowiada m.in. o „Chwilowej anomalii”, podróżach i ulubionych autorach. „Chwilowa anomalia” ma&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/11/06/chwilowa-anomalia-wywiad-z-tomaszem-michniewiczem/">„Chwilowa anomalia” – wywiad z Tomaszem Michniewiczem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>12 listopada wypada premiera najnowszej książki Tomasza Michniewicza pt. „Chwilowa anomalia”. Autor książki to dziennikarz, reportażysta, fotograf, organizator wypraw i autor sześciu bestsellerowych tytułów. Jego najnowsza książka dotyczy „chorób współistniejących naszego świata”. Z okazji nadchodzącej premiery Tomasz Michniewicz udzielił nam wywiadu, w którym opowiada m.in. o „Chwilowej anomalii”, podróżach i ulubionych autorach.</strong></p>
<p><span id="more-14006"></span></p>
<p>„Chwilowa anomalia” ma swoją premierę 12 listopada, ale już teraz znajdziecie ją, w formie ebooka, w księgarni Woblink.</p>
<figure id="attachment_14008" aria-describedby="caption-attachment-14008" style="width: 198px" class="wp-caption alignright"><a href="https://woblink.com/ebook/chwilowa-anomalia-o-chorobach-wsp-olistniejacych-naszego-swiata-tomasz-michniewicz-197152u"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-14008 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5f9115bd66077-198x300.jpeg" alt="" width="198" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5f9115bd66077-198x300.jpeg 198w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5f9115bd66077-480x729.jpeg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5f9115bd66077-329x500.jpeg 329w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/5f9115bd66077.jpeg 563w" sizes="(max-width: 198px) 100vw, 198px" /></a><figcaption id="caption-attachment-14008" class="wp-caption-text"><center><b>Znajdź <a href="https://woblink.com/ebook/chwilowa-anomalia-o-chorobach-wsp-olistniejacych-naszego-swiata-tomasz-michniewicz-197152u">ebooka</a> na Woblink.com</b></center></figcaption></figure>
<h4>W którym momencie postanowiłeś, że napiszesz książkę o pandemii i zagrożeniach jakie mogą z niej wynikać?</h4>
<p>„Chwilowa anomalia” nie jest książką o pandemii, tylko o „chorobach współistniejących naszego świata”. Takie gwałtowne kryzysy uwidaczniają wiele słabizn, zarówno w życiu pojedynczych osób, jak i funkcjonowaniu organizacji, instytucji czy zbiorowości. Na co dzień ich nie dostrzegamy, bo nie ma powodu. Dopiero takie stress-testy pokazują, gdzie coś pęka, albo gdzie czegoś nie dostrzegaliśmy. Warto z takich chwil wyciągać wnioski na przyszłość.</p>
<h4><span style="color: #000000;">Z “Chwilowej anomalii” wyłania się bardzo pesymistyczna wizja świata, ludzkości i naszej przyszłości. Jeśli nie zdziesiątkuje nas kolejna pandemia to, prędzej czy później, zrobi to katastrofa klimatyczna. Mimo to, zamiast konkretnych działań obserwujemy pojawianie się coraz większej ilości absurdów, teorii spiskowych i chaotycznych decyzji na różnych szczeblach. Co z tych rzeczy zszokowało cię najbardziej?</span></h4>
<p><span style="color: #ff0000;"><span style="color: #000000;"><em>To nie książka fabularna, tylko opis stanu faktycznego, więc to nie „pesymistyczna wizja”, a raczej spisane wnioski specjalistów, którzy analizują dane. Być może naszym największym problemem jest właśnie to, że nie dopuszczamy ich głosu do świadomości. Zawsze machamy ręką, mówiąc „oj tam, oj tam – straszy, takie tam gadanie”. Być może jednak nie straszą, tylko informują i powinniśmy się nad tym zastanowić.</em></span></span></p>
<h4>Na kartach książki pojawia się bardzo ważny cytat noblisty z ekonomii, Paula Romera „Kryzys to zbyt straszna rzecz, żeby go zmarnować”. Czy Twoim zdaniem mamy szansę na odrobienie tej trudnej lekcji i wyciągnięcie wniosków na przyszłość?</h4>
<p>Patrząc na nasze reakcje na poprzednie kryzysy, zwłaszcza 2001 i 2009 – nie bardzo. Wygląda na to, że jako globalna społeczność w obliczu kryzysu robimy wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do stanu „normalnego”, zamiast eliminować przyczyny, które do kryzysu doprowadziły. Jeśli chodzi o skomplikowanie globalnego rynku finansowego i mechanizmy, które doprowadził do kryzysu 2008/2009, nie zmieniło się praktycznie nic. Za rok może się wydarzyć dokładnie to samo, gdy znowu jakaś bańka pęknie.</p>
<h4>Nawiązując do poprzednich pytań – jak i od kogo czerpać lekcje, gdy żyjemy w świecie dezinformacji i fake-newsów?</h4>
<p>To jest jedno z największych wyzwań naszych czasów – kryzys autorytetów i wiarygodnych źródeł informacji. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, żaden z moich rozmówców również jej nie udzielił. Model mediów, jaki z powodzeniem działał jeszcze dziesięć lat temu skończył się i jak na razie nie widać jego zamiennika. Żyjemy w świecie baniek informacyjnych, mediów tożsamościowych i manipulacją informacją, a nie informacji. Jesteśmy w nim trochę bez szans, jeśli szukamy wyważonych treści pozwalających porządkować świat.</p>
<h4>Rozdział “Gotowość”, w którym rozmawiasz z pionierem ruchu preperingu w Polsce inspiruje do przynajmniej przemyślenia przygotowania się na wszelki wypadek. Czy po tym wywiadzie postanowiłeś zastosować się do rad swojego rozmówcy?</h4>
<p>Nie musiałem, bo wiele z tych strategii wdrożyłem wcześniej. To dobry przykład na działanie perspektywy poznawczej. Dla kogoś, kto pierwszy raz usłyszy o prepperingu, szykowanie zapasów, scenariuszy ewakuacji czy szkolenie się w sztuce przetrwania to przesada i głupota. Dla kogoś, kto przeżył pożar domu albo musiał ratować życie swojego dławiącego się dziecka – bardzo rozsądne zachowanie. Teraz kluczowe pytanie – jak ocenią ten rozdział tak zwani zwykli ludzie, którzy przed paroma miesiącami stali w obliczu społecznej paniki o nieprzewidywalnej trajektorii?</p>
<h4>Dużo podróżujesz, odwiedzasz najdalsze zakątki świata. Czy te wyprawy, poznawanie innych kultur i zwyczajów wpłynęły na Twoje postrzeganie tego, co się teraz dzieje?</h4>
<p>Zdecydowanie tak. W krajach globalnego Południa łatwo zrozumieć, w jak komfortowej, uprzywilejowanej bańce żyjemy, jak bezpieczny i dostatni jest nasz świat. Pandemia wprowadziła do naszego życia element poczuci zagrożenia, niepewności i ograniczeń, który w wielu miejscach na świecie stanowi codzienność.</p>
<h4>Czy Twoim zdaniem pandemia trwale wpłynie na podróżowanie po świecie?</h4>
<p>W dłuższym horyzoncie – nie. Spodziewam się, że w chwili opracowania szczepionki i jej masowej dystrybucji rozpocznie się bardzo szybko proces powrotu do normalności, a parę miesięcy później niewiele z pandemii będziemy już w ogóle pamiętać. To jeden z tych efektów, który z całą pewnością działa przeciwko nam. Bo problemy braku przygotowania i nieracjonalnych reakcji nie znikną – zniknie tylko źródło niepokoju, ale słabizny organizacyjne zostaną, jak były.</p>
<h4>Musieliśmy wreszcie dotrzeć do pytania o to, jak ty, człowiek będący stale w ruchu, podróżujący po świecie, ciągle poznający nowe miejsca, ludzi, kultury, radzisz sobie z sytuacją, w której przemieszczanie się jest teraz bardzo utrudnione, a kontakt z innymi, zwłaszcza za granicą, niewskazany?</h4>
<p>Nie mam z tym problemu. W survivalu obowiązuje zasada „nie walcz ze światem”. Nie ma co się przepychać z okolicznościami, na które nie mamy wpływu. Można się do nich tylko dostosować albo wykorzystać je w jakiś sposób. Ja na przykład&#8230; napisałem „Chwilową anomalię”, choć miałem być w tym czasie w Zimbabwe.</p>
<h4>Na koniec zawsze zadajemy naszym rozmówcom pytania dotyczące książek.</h4>
<h4>Czy książki były zawsze obecne w twoim życiu? Wychowywałeś się wśród książek?</h4>
<p>Tak, całe ściany półek z książkami, od fizyki kwantowej po filozofię Dalekiego Wschodu.</p>
<h4>Pamiętasz pierwszą książkę, po którą sięgnąłeś z własnej woli?</h4>
<p>Czy „Tytus, Romek i A’Tomek” liczą się jako książka? Bo to pierwsze co pamiętam, miałem wtedy sześć lat.</p>
<h4>Mógłbyś naszym czytelnikom powiedzieć jakie jest TOP5 twoich ulubionych książek?</h4>
<p>Wolałbym Top 5 autorów – <strong><a href="https://woblink.com/autor/tadeusz-konwicki-4402">Tadeusz Konwicki</a></strong>, <strong><a href="https://woblink.com/autor/olga-tokarczuk-6050">Olga Tokarczuk</a></strong>, <strong><a href="https://woblink.com/autor/wieslaw-mysliwski-7596">Wiesław Myśliwski</a></strong>, <strong><a href="https://woblink.com/autor/franz-kafka-4537">Franz Kafka</a></strong>, <strong><a href="https://woblink.com/autor/ryszard-kapuscinski-17556">Ryszard Kapuściński</a></strong>.</p>
<h4 style="text-align: left;">Dziękujemy za rozmowę!</h4>
<p style="text-align: right;">Wywiad przeprowadzili Martyna Gancarczyk i Jakub Krasny</p>
<p><span style="font-size: 13px;">Autor zdjęcia: <span class="tojvnm2t a6sixzi8 abs2jz4q a8s20v7p t1p8iaqh k5wvi7nf q3lfd5jv pk4s997a bipmatt0 cebpdrjk qowsmv63 owwhemhu dp1hu0rb dhp61c6y iyyx5f41">Marcin Zawadzki</span></span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/11/06/chwilowa-anomalia-wywiad-z-tomaszem-michniewiczem/">„Chwilowa anomalia” – wywiad z Tomaszem Michniewiczem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2020/11/06/chwilowa-anomalia-wywiad-z-tomaszem-michniewiczem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">14006</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Akcja Czytaj PL 2020: 12 bestsellerów znowu za darmo!</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2020/11/03/akcja-czytaj-pl-2020-12-bestsellerow-znowu-za-darmo/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2020/11/03/akcja-czytaj-pl-2020-12-bestsellerow-znowu-za-darmo/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2020 09:30:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Akcja Czytaj PL]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Co słychać?]]></category>
		<category><![CDATA[Co warto czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Czytelnik XXI wieku]]></category>
		<category><![CDATA[Dla zabieganych]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<category><![CDATA[TOP Książek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=13994</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wystartowała akcja Czytaj PL 2020! Największa w Polsce i na świecie tego rodzaju akcja czytelnicza w tym roku będzie szczególnie mocno obecna w przestrzeni wirtualnej. W rekordowej edycji Czytaj PL 2019 ponad 50 000 użytkowników przeczytało książki aż 130 tysięcy razy! Poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Organizatorzy motywują miłośników książek do bicia kolejnych rekordów i&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/11/03/akcja-czytaj-pl-2020-12-bestsellerow-znowu-za-darmo/">Akcja Czytaj PL 2020: 12 bestsellerów znowu za darmo!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="p1"><span class="s1"><b>Wystartowała akcja Czytaj PL 2020! Największa w Polsce i na świecie tego rodzaju akcja czytelnicza w tym roku będzie szczególnie mocno obecna w przestrzeni wirtualnej. W rekordowej edycji Czytaj PL 2019 ponad 50 000 użytkowników przeczytało książki aż 130 tysięcy razy!</b> <b>Poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Organizatorzy motywują miłośników książek do bicia kolejnych rekordów i zachęcają, by znowu czytać, oferując im w aplikacji Woblink 12 najświeższych tytułów popularnych i uznanych autorów, m.in. Dominiki Słowik, Mariusza Szczygła, Jakuba Małeckiego, Mikołaja Łozińskiego i Remigiusza Mroza. Czytaj PL rusza 2 listopada i potrwa cały miesiąc.</b></span></p>
<p><span id="more-13994"></span></p>
<h3><strong>Znowu trzeba czytać – wystartowała akcja Czytaj PL 2020</strong></h3>
<p class="p1"><span class="s1">We wszystkich dotychczasowych edycjach akcji Czytaj PL dotarło z najlepszymi książkami <strong><a href="https://czytajpl.pl/2019/11/15/antarktyda-i-afryka-zdobyte-czytaj-pl-na-wszystkich-kontynentach/">na wszystkie kontynenty świata</a></strong>, do 14 krajów i blisko 1000 miejscowości w Polsce. Rokrocznie angażują się w nią miłośnicy literatury, autorzy, ambasadorzy akcji z liceów oraz włodarze miast i instytucje, którym bliskie jest promowanie czytelnictwa. W 2020 roku akcja opanuje internet, docierając do setek tysięcy czytelników skupionych wokół popularnych serwisów oraz fanpejdży i grup w mediach społecznościowych. Idea tegorocznej odsłony przekornie odwołuje się do przymusu czytania – przy użyciu hasła „znowu czytam” organizatorzy pokazują, że książki można chłonąć w każdej sytuacji.</span></p>
<p><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-13995 size-large aligncenter" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-703x1024.png" alt="plakat czytaj pl 2020 listopad" width="703" height="1024" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-703x1024.png 703w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-206x300.png 206w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-768x1118.png 768w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-1055x1536.png 1055w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-480x699.png 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat-343x500.png 343w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/11/czytaj_pl_2020_plakat.png 1200w" sizes="(max-width: 703px) 100vw, 703px" /></p>
<h3><strong>Znowu czytam</strong></h3>
<p class="p1"><span class="s1"><i>„Znowu czytam” to hasło, które towarzyszy tegorocznej edycji akcji Czytaj PL. Po raz kolejny sięgamy po 12 wyjątkowych książek, które we współpracy z wydawcami udostępniamy bezpłatnie dla wszystkich – i tych kochających książki, którzy „znowu” dołączą do akcji i bez wahania sięgną po nasze literackie propozycje, jak i tych, którzy będą z nami po raz pierwszy. W niesieniu proczytelniczej misji Czytaj PL pomoże specjalnie przygotowany na okoliczność akcji spot, po obejrzeniu którego nikt nie będzie miał wątpliwości: książka może towarzyszyć nam w każdej sytuacji i miejscu, a czytanie naprawdę wciąga </i>– mówi dyrektor <strong><a href="https://kbf.krakow.pl/">KBF</a></strong> Izabela Błaszczyk. W tym roku do grona partnerów dołączyła rekordowa liczba 29 miast, których mieszkańcy i instytucje kulturalne będą aktywnie wspierać czytelnictwo. Jak w poprzednich latach Czytaj PL towarzyszy akcja „Upoluj swoją książkę”, której pomysłodawcą jest <strong><a href="https://instytutksiazki.pl/">Instytut Książki</a></strong>, a ambasadorami – uczniowie szkół średnich z całej Polski. Jak podkreśla dyrektor Instytutu Książki Dariusz Jaworski –<i> Kampania CZYTAJ PL i towarzyszącą jej akcja „Upoluj swoją książkę” w konsekwentny sposób dopełnia działania Instytutu Książki na rzecz promocji czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży.</i> Nasza kampania „Mała książka – wielki człowiek” kierowana jest do rodziców noworodków, do przedszkolaków i dzieci w wieku szkolnym, zaś „Upoluj swoją książkę” trafia do szkół średnich.</span></p>
<h3><strong>12 bestsellerów za darmo przez cały listopad</strong></h3>
<p class="p1"><span class="s1">Czytaj PL to najlepsza literatura piękna, kryminały, reportaż, książka historyczna, powieść młodzieżowa i poradnik. To tytuły cenionych autorów, wśród których nie zabrakło laureatów najbardziej prestiżowych laurów. Jak zawsze, 12 tytułów dostępnych jest za darmo w formie e-booków, a dodatkowo 10 z nich – w wersji audiobooków. Pulę otwiera „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/zimowla-dominika-slowik-161676u">Zimowla</a></strong>” Dominiki Słowik (Wydawnictwo Znak), laureatki Paszportu „Polityki” 2019 i finalistki Nagrody Literackiej Gdynia. Dla wszystkich fanów twórczości Jakuba Małeckiego atrakcją będzie jego przedostatnia powieść „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/horyzont-jakub-malecki-164787u">Horyzont</a></strong>”. Ukłonem w stronę miłośników wielowątkowych powieści jest „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/stramer-mikolaj-lozi-nski-163082u">Stramer</a></strong>” Mikołaja Łozińskiego (Wydawnictwo Literackie), czyli historia losów żydowskiej rodziny w międzywojennym Tarnowie. Fanów kryminałów i thrillerów do lektury skuszą: „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/czarne-morze-karolina-macios-183671u">Czarne morze</a></strong>” Karoliny Macios (Wielka Litera), „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/zadra-robert-malecki-177312u">Zadra</a></strong>” Roberta Małeckiego (Czwarta Strona), a także „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/topiel-jakub-cwiek-188362u">Topiel</a></strong>” Jakuba Ćwieka (Wydawnictwo Marginesy) oraz Remigiusz Mróz i jego „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/glosy-z-za-swiat-ow-remigiusz-mr-oz-177591u">Głosy z zaświatów</a></strong>”. Reporterski kunszt uhonorowanego podwójną Nagrodą Literacką „Nike” – od jury i czytelników – Mariusza Szczygła poznają ci, których udział w akcji Czytaj PL zachęci do sięgnięcia po zbiór „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/nie-ma-mariusz-szczygiel-169953u">Nie ma</a></strong>” (Dowody na Istnienie), w wersji audio czytany przez Maję Ostaszewską</span><span class="s2">. </span><span class="s1">Wojtek Drewniak zafunduje czytelnikom podróż w czasie, dzięki swojej książce „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/historia-bez-cenzury-5-i-straszno-i-smieszno-prl-wojciech-drewniak-196063u">Historia bez cenzury 5. I straszno, i śmieszno – PRL</a></strong>” (Wydawnictwo Znak). Z kolei młodsi miłośnicy fantastyki będą mogli sięgnąć po książkę Pauliny Hendel „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/straznik-paulina-hendel-144001u">Strażnik</a></strong>”. Stawkę tytułów Czytaj PL zamykają w tym roku dwie zagraniczne pozycje. Pierwszy z nich to poradnik Stefanie Stahl „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/kochaj-najlepiej-jak-potrafisz-stefanie-stahl-177473u">Kochaj najlepiej jak potrafisz</a></strong>” (Wydawnictwo Otwarte). Drugi to „<strong><a href="https://woblink.com/ebook/o-czasie-i-wodzie-andri-snaer-magnason-192197u">O czasie i wodzie</a></strong>” (Karakter), rozpisana na wiele głosów opowieść, w której islandzki pisarz i poeta Andri Snær Magnason łączy esej z reportażem, osobistą historię ze staroislandzką literaturą, hinduską mitologią oraz refleksjami na temat postępującej katastrofy klimatycznej.</span></p>
<h3><strong>Akcja Czytaj PL na czytnikach inkBOOK Calypso!</strong></h3>
<p class="p1"><span class="s1">W tym roku wprowadzono jeszcze jedną ważną nowość – wszystkie tytuły będą dostępne także w wersji na czytniki. – <em>Staramy się, by każda kolejna edycja akcji była coraz bardziej atrakcyjna.</em> Wybieramy najlepsze bestsellery, zmieniamy formuły konkursów, oprawę graficzną, hasła przewodnie akcji, ale również technologię. Akcja Czytaj PL po raz pierwszy zagości na czytnikach książek elektronicznych. W listopadzie 12 bestsellerów będzie można czytać na czytnikach inkBOOK Calypso. W przyszłych latach będziemy mogli pochwalić się kolejnymi modelami – dodaje Paweł Polański, dyrektor platformy Woblink. </span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Historia akcji Czytaj PL sięga 2013 roku, kiedy Kraków otrzymał tytuł Miasta Literatury UNESCO. Akcja realizowana jest przez KBF – instytucję kultury Miasta Krakowa w ramach programu Kraków Miasto Literatury UNESCO. Aby wziąć udział w tegorocznej odsłonie akcji, wystarczy pobrać bezpłatną aplikację Woblink z App Store lub Google Play. Następnie należy przejść do zakładki Czytaj PL. Po zeskanowaniu kodu QR zyskujemy dostęp do 12 bezpłatnych tytułów do czytania i słuchania.</span></p>
<h3 class="p3"><span class="s1"><b>Czytaj PL 2020 – lista dostępnych książek:</b></span></h3>
<p class="p4"><span class="s1">1. Jakub Ćwiek „Topiel” (Wydawnictwo Marginesy)</span></p>
<p>2. Wojtek Drewniak „Historia bez cenzury 5. I straszno, i śmieszno – PRL” (Wydawnictwo Znak)</p>
<p>3. Paulina Hendel „Strażnik” (We Need YA)</p>
<p>4. Mikołaj Łoziński „Stramer” (Wydawnictwo Literackie)</p>
<p>5. Karolina Macios „Czarne morze” (Wielka Litera)</p>
<p>6. Andri Snær Magnason „O czasie i wodzie” (Karakter)</p>
<p>7. Jakub Małecki „Horyzont” (Wydawnictwo SQN)</p>
<p>8. Robert Małecki „Zadra” (Czwarta Strona)</p>
<p>9. Remigiusz Mróz „Głosy z zaświatów” (Wydawnictwo Filia)</p>
<p>10. Dominika Słowik „Zimowla” (Wydawnictwo Znak)</p>
<p>11. Stefanie Stahl „Kochaj najlepiej jak potrafisz” (Wydawnictwo Otwarte)</p>
<p>12. Mariusz Szczygieł „Nie ma” (wydawnictwo Dowody na Istnienie)</p>
<h3><strong>Czytaj PL 2020 – organizatorzy i partnerzy</strong></h3>
<p class="p3"><span class="s1">Organizatorzy Czytaj PL: Miasto Kraków, KBF – instytucja kultury Miasta Krakowa, operator programu Kraków Miasto Literatury UNESCO, Woblink</span></p>
<p class="p3"><span class="s1">Partner strategiczny: Instytut Książki</span></p>
<p class="p4"><span class="s1">Wydawcy: Wydawnictwo Znak, Wydawnictwo SQN, Dowody na Istnienie, Wielka Litera, Czwarta Strona, Filia, Wydawnictwo Otwarte, We Need YA, Wydawnictwo Literackie, Karakter, Wydawnictwo Marginesy</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/11/03/akcja-czytaj-pl-2020-12-bestsellerow-znowu-za-darmo/">Akcja Czytaj PL 2020: 12 bestsellerów znowu za darmo!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2020/11/03/akcja-czytaj-pl-2020-12-bestsellerow-znowu-za-darmo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>18</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13994</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nina Solomin – wywiad z autorką reportażu „Ok, amen”</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2020/09/16/nina-solomin-wywiad-z-autorka-reportazu-ok-amen/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2020/09/16/nina-solomin-wywiad-z-autorka-reportazu-ok-amen/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martyna Gancarczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Sep 2020 12:31:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Co słychać?]]></category>
		<category><![CDATA[Co warto czytać?]]></category>
		<category><![CDATA[Sławni czytają]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://czytajpl.pl/?p=13949</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj, 16 września, wypada premiera reportażu o ultraortodoksyjnych Żydach zamieszkujących nowojorski Williamsburg – „Ok, amen” Niny Solomin. Autorka książki to dziennikarka i pisarka, która pod koniec lat 90. zamieszkała w Nowym Jorku, gdzie rozpoczęła pracę nad reportażem. „Ok amen” szybko stało się bestsellerem i rozpoczęło dyskusję o chasydach Satmar w prasie i na uniwersytetach. W&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/09/16/nina-solomin-wywiad-z-autorka-reportazu-ok-amen/">Nina Solomin – wywiad z autorką reportażu „Ok, amen”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dzisiaj, 16 września, wypada premiera reportażu o ultraortodoksyjnych Żydach zamieszkujących nowojorski Williamsburg – „Ok, amen” Niny Solomin. Autorka książki to dziennikarka i pisarka, która pod koniec lat 90. zamieszkała w Nowym Jorku, gdzie rozpoczęła pracę nad reportażem. „Ok amen” szybko stało się bestsellerem i rozpoczęło dyskusję o chasydach Satmar w prasie i na uniwersytetach. W wywiadzie dla Czytaj PL Nina Solomin opowiada o swojej książce, modzie na chasydów we współczesnej popkulturze, a także o tym, dlaczego ortodoksyjni Żydzi są grupą wyjątkowo dotkniętą pandemią COVID-19.</strong></p>
<h4><span id="more-13949"></span>We wstępie do swojej książki napisałaś, że w Nowym Jorku, ze względu na sposób funkcjonowania społeczności, to ortodoksyjni Żydzi należą do grupy najbardziej dotkniętej pandemią COVID-19. Mogłabyś opowiedzieć nam coś więcej o koronawirusie w społeczności Satmar?</h4>
<p>Pandemia bardzo dotknęła społeczności chasydzkie, a jednym z głównych powodów, które na to wpłynęły, jest prowadzony przez chasydów styl życia – kolektywny, bliski i zorientowany społecznie. Członkowie społeczności codziennie spotykają się w synagogach, biorą udział w weselach, gdzie tydzień w tydzień, setki ludzi tańczą bardzo blisko siebie. Generalnie prowadzą kolektywny, bliski i zorientowany społecznie styl życia. Wiele wskazuje na to, że chasydzi długo nie zdawali sobie w pełni sprawy z tego, jak poważnym zagrożeniem jest COVID-19 i nie zmienili swojego zachowania do momentu, w którym było już za późno.</p>
<h4>Do Williamsburga trafiłaś jako dwudziestokilkuletnia świeżo upieczona dziennikarka. W „OK, amen” pisałaś, że Twoje niedoświadczenie okazało się zaletą, która pomogła w kontaktach z początkowo niezbyt przyjaźnie nastawionymi ortodoksyjnymi sąsiadami. Czy Twój reportaż powstałby, gdybyś trafiła na Brooklyn w późniejszym etapie życia?</h4>
<p>Wydaje mi się, że wtedy byłaby to całkowicie inna książka. Przede wszystkim dlatego, że zwracasz uwagę na inne rzeczy, gdy jesteś 25-letnią singielką, a na zupełne inne gdy jesteś matką trójki dzieci. Kiedy jest się młodym, ma się ten przywilej bycia niedoświadczonym, bardziej naiwnym, a jednocześnie bardziej otwartym na nowych ludzi i nieznajomych. Pierwsze miesiące po przyjeździe do Williamsburga, kiedy próbowałam dostać się do chasydzkiej społeczności, były bardzo wyczerpujące psychicznie. Czułam się jak outsiderka, ludzie nie byli przyjaźnie nastawieni, czasami czułam się naprawdę parszywie.Wydaje mi się, że obecnie bym tego nie wytrzymała. Jako kobieta po czterdziestce nie mam już takiej cierpliwości do ludzi, którzy mają do mnie wrogie nastawienie bądź sprawiają, że źle się czuję. Jednak kiedy dostałam się już do społeczności chasydzkiej i poznałam jej członków od wewnątrz, czasami czułam się wręcz przytłoczona ciepłem i pomocą, jaką mi oferowali.</p>
<figure id="attachment_13950" aria-describedby="caption-attachment-13950" style="width: 198px" class="wp-caption alignright"><a href="https://woblink.com/ebook/ok-amen-nina-solomin-192999u"><img decoding="async" loading="lazy" class="wp-image-13950 size-medium" src="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/09/5f60c799bc53d-198x300.jpeg" alt="Ok amen" width="198" height="300" srcset="https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/09/5f60c799bc53d-198x300.jpeg 198w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/09/5f60c799bc53d-480x728.jpeg 480w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/09/5f60c799bc53d-330x500.jpeg 330w, https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2020/09/5f60c799bc53d.jpeg 564w" sizes="(max-width: 198px) 100vw, 198px" /></a><figcaption id="caption-attachment-13950" class="wp-caption-text"><center><b>Znajdź <a href="https://woblink.com/ebook/ok-amen-nina-solomin-192999u">ebooka</a> na Woblink.com</b></center></figcaption></figure>
<h4>Jak zmienił się Williamsburg od czasu kiedy pisałaś „OK, amen”? Czy nadal utrzymujesz kontakt z bohaterami reportażu?</h4>
<p>Nadal utrzymuję kontakt z Pinchasem i Chavą, młodą parą, która wychowywała się w świeckich rodzinach, ale stała się religijna i wzięła ślub. Obecnie mają czworo lub pięcioro dzieci. Niedawno urodził się im także pierwszy wnuk. Pinchas to były awangardowy performer, który zanim zapuścił wielką rudą brodę oraz długie pejsy, i został chasydem Satmar, grał w hipsterskich klubach na Manhattanie. Kiedy go poznałam, był tak religijny, że nawet nie spojrzał mi (młodej i niezamężnej kobiecie) w oczy. Mówił do mnie jednocześnie odwracając głowę i nie patrząc w moją stronę. Chava wtedy jeszcze nie była w ciąży, więc przyjęła mnie jako swój “projekt”, aby wesprzeć mnie w stawaniu się osobą religijną.</p>
<h4>Społecznością ortodoksyjnych chasydów rządzą bardzo rygorystyczne zasady. Która kwestia była dla Ciebie najbardziej niezrozumiała, szokująca albo najtrudniejsza do zaakceptowania?</h4>
<p>W dobrej rodzinie złożonej z przyzwoitych ludzi patriarchalny sposób organizowania życia nie stanowi większego problemu, ponieważ w rzeczywistości kobieta będzie miała naprawdę wiele do powiedzenia na temat podejmowanych decyzji. Ona i jej mąż dzielą się władzą w rodzinie. Problem zaczyna się, jeśli dane gospodarstwo domowe jest dysfunkcyjne, a mężczyzna nie jest dobry dla swojej żony. Wtedy też zasady dają mu na przykład formalne prawo do odmówienia żonie rozwodu. Moim zdaniem właśnie zasady dotyczące rozwodów są najbardziej problematyczne.</p>
<h4>W reportażu pisałaś, że chasydzi smatmar nie uprawiają sportu, często nie chodzą również do kina, nie czytają świeckich książek i nie oglądają telewizji. Jakie rozrywki są więc wśród nich popularne?</h4>
<p>W idealnym założeniu mają oni w ogóle nie tracić swojego wolnego czasu na powierzchowne sprawy, a zamiast tego studiować Torę lub spełniać dobre uczynki. Chasydzi chodzą na bardzo dużą ilość wesel. Zawsze zapraszają setki gości na tego typu uroczystość. Lubią się w ten sposób bawić, a do tego zawsze dużo tańczą.W książce opisałam nawet imprezę dla kobiet, na której organizowane są loterie charytatywne – one także wydają się cieszyć sporą popularnością. Właściwie, jeśli masz w domu od pięciu do dziesięciu (lub więcej) dzieci, to ile masz czasu na oglądanie filmów i czytanie książek? Kiedy nasze dzieci były małe, przez dziesięć lat nie chodziłam do kina. Nie było na to czasu.</p>
<h4>Jaki jest stosunek młodych żydów do tematu Zagłady? Czy przedstawiciele trzeciego, czwartego pokolenia po tym, które przeżyło Holocaust, nie mają już dość życia przeszłością? Nie ma w nich chęci do życia teraźniejszością?</h4>
<p>Przede wszystkim trzeba pamiętać, że wydarzenia na kanwie których powstał ten reportaż, miały miejsce pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Ówczesne młode pokolenie różniło się więc od dzisiejszych młodych ludzi. Myślę, że Holocaust to trauma, która wciąż jest bardzo obecna zarówno w ich zbiorowej pamięci, jak i w całej chasydzkiej społeczności. Jednak zakładam także, że młodzi ludzie mają teraz trochę inny stosunek do tego wydarzenia, niż miało pokolenie ich rodziców. Dwadzieścia lat temu osoby, które przeżyły obozy koncentracyjne, nadal spacerowały po ulicach Williamsburga. Wkrótce, a tym bardziej po pandemii, nie będzie ocalałych, którzy nadal żyją. Ortodoksyjni Żydzi żyją przez pryzmat przeszłości, co widać zarówno w ich społeczności, jak i kulturze. Ich celem jest pamiętanie historii i kontynuowanie judaizmu. Nie tylko w związku z Holocaustem, ale ogólnie. Chasydzi utrzymują przy życiu religię, która zawiera historię narodu żydowskiego począwszy od momentu, w którym Abraham zawarł porozumienie z Bogiem.</p>
<h4>Czy jest szansa, że w środowisku ortodoksyjnych Żydów może się coś zmienić? Widzisz chociaż cień szansy na poprawienie chociażby sytuacji kobiet?</h4>
<p>Nie za bardzo. Ale tak jak powiedziałam wcześniej, sytuacja kobiet jest bardzo różna w zależności od tego, jaką mają rodzinę i męża. Ultraortodoksyjni Żydzi są jak każde skrajne ugrupowanie religijne wśród jakiekolwiek wiary (chrześcijaństwo, islam itp.), które nie jest zainteresowane żadnymi reformami. Ich celem jest postępowanie w kontrze do świeckości, ochrona i zachowanie starego stylu życia. Jednak w pokoleniu urodzonym w latach dziewięćdziesiątych są widoczne małe oznaki wskazujące na to, że należący do niego chasydzi mogą podchodzić mniej zasadniczo do niektórych spraw&#8230; być może w Szabat podczas lunchu nie śpiewają wszystkich pieśni zawartych w księdze, a tylko kilka z nich. Z naszej perspektywy to zaledwie drobny szczegół, ale to nadal różnica, zwłaszcza jeśli chodzi o oddanie i dokładność w odniesieniu do religii.</p>
<h4>Nie możemy nie zapytać Cię o netflixowy serial „Unorthodox”, opowiadający historię ucieczki z nowojorskiego Williamsburga dziewiętnastoletniej Esty. Co sądzisz o tej produkcji? Czy Twoim zdaniem wiernie oddaje realia, w jakich żyją chasydzi Satmar?</h4>
<p>Bardzo lubię „Unorthodox”. Mimo wszystko jest to historia, w której twórcy zdecydowali się pokazać fabułę za pomocą mocnych kontrastów i uczynić ją bardzo dramatyczną – dokładnie tak, jak powinno to mieć miejsce w przypadku dobrego serialu telewizyjnego. „Unorthodox” został oparty na prawdziwej historii, a jego bohaterka z pewnością miała bardzo trudne doświadczenia. Nie znaczy to jednak, że wszystkie czy nawet większość chasydzkich rodzin tak wygląda.</p>
<h4>Serial okazał się sukcesem, jednak oczywiście pojawiły się także krytyczne głosy. Część widzów było zdania, że społeczność ultraortodoksyjnych Żydów nie została przedstawiona realistycznie: stroje Esty były przerysowane, rodziny nie grożą z miejsca rozwodem przy pierwszych nieudanych próbach współżycia młodej pary, żony nie są zmuszane do seksu wbrew swojej woli, a Esty po tylu latach życia we wspólnocie nie odnalazłaby się tak szybko w nowoczesnym Berlinie. Czy zgadzasz się tymi zarzutami?</h4>
<p>Jak powiedziałam wcześniej, odniosłam wrażenie, że obraz chasydów jest w „Unorthodox” przesadzony. Ale seriale mają być przesadzone, cokolwiek innego byłoby zawodowym błędem producentów. To nie jest dokument. To trochę smutne, jeśli widzowie oceniają wszystkich chasydów na podstawie tej historii, ale jako twórca filmu czy serialu nigdy nie możesz się przed tym obronić. Na szczęście widzowie „Unorthodox” mogą teraz sięgnąć po „Ok, amen”, co według mnie powinno dać im częściowo inny obraz.</p>
<h4>Na przestrzeni ostatnich kilku lat ukazały się, wspomniane już, książka i serial „<a href="https://czytajpl.pl/2020/05/19/unorthodox-co-czytac-po-obejrzeniu-serialu/">Unorthodox</a>”, dokument Netflixa „Jedni z nas” w reżyserii Heidi Ewing („One of us”) oraz mniej kontrowersyjna książka – „Mazel Tow. Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów” J.S. Margot, no i wreszcie twoja – „Ok, amen”. Jak myślisz, dlaczego ten temat stał się w ostatnich latach tak popularny?</h4>
<p>To bardzo dobre pytanie. Wydaje się, że w następstwie pojawienia się seriali, w wielu krajach zapanowała “chasydzka gorączka”. Jest jeszcze serial Shitsel, który także okazał się wielkim sukcesem – czy był już emitowany w Polsce? Co ciekawe, w Szwecji, gdzie mieszkam „Ok, amen” zostało wydane po raz pierwszy prawie dwadzieścia lat temu, ale co roku wciąż znajduje czytelników. Moja książka była także wykorzystywana na uniwersytetach – na takich przedmiotach jak dziennikarstwo, historia czy religioznawstwo.</p>
<p>Co jest więc takiego w ultraortodoksychnych Żydach, co ludzie uważają za intrygujące? Przede wszystkim ich dobrowolna – i ścisła – izolacja od współczesnego społeczeństwa i odrzucenie kultury popularnej z tymi wszystkimi cudownymi rzeczami jak filmy, seriale, książki, influencerzy i tak dalej. To jest tajemnicze: co oni mają, co jest tak cenne, że rezygnują ze wszystkich atrakcji świeckiego świata? Myślę także, że w wielu zachodnich krajach religia w ciągu ostatnich dekad straciła na sile. Ale to nie odbiera ludziom ich tęsknoty i potrzeby duchowego wymiaru istnienia. Tak więc chasydzki sposób na życie, w którym starasz się wznieść każdą jego najmniejszą i najbardziej codzienną część na wyższy duchowy poziom, jest fascynujący, bo to coś zupełnie innego. To także zbiorowa kultura, która skupia się na grupie, a nie na jednostce.</p>
<h4>Na zakończenie mamy kilka pytań, które zwykle zadajemy naszym rozmówcom.</h4>
<h4>Po pierwsze, czy książki były zawsze obecne w twoim życiu? Czy wychowywałaś się wśród książek?</h4>
<p>Tak, już od dziecka byłam molem książkowym, a miłość do książek jest dziedzictwem mojej żydowsko-polskiej matki. To ona podsunęła mi Kafkę kiedy miałam 14 lat. Może trochę za wcześnie, ale mimo tego, że nie zrozumiałam z niego za wiele, to zdecydowanie poszerzył moje horyzonty. Mama pokazała mi także polskich i żydowskich pisarzy.</p>
<h4>Pamiętasz pierwszą książkę, po którą sięgnęłaś z własnej woli?</h4>
<p>Zabawne pytanie! Wow. Co to była za książka? Przepraszam, niestety nie pamiętam.</p>
<h4>I na koniec zawsze pytamy naszych rozmówców o pięć ulubionych książek, takie osobiste top5 tytułów, które możesz polecić naszym czytelnikom.</h4>
<p>Czy będzie ok, jeśli wymienię pięciu autorów? Ponieważ uwielbiam reportaże, polecę pięciu autorów literatury non-fiction, którzy są dla mnie bardzo ważni:</p>
<p><strong><a href="https://woblink.com/katalog/ebooki?szukasz=hanna+krall">Hanna Krall</a></strong><br />
<a href="https://woblink.com/katalog/ebooki?szukasz=Ryszard+Kapu%C5%9Bci%C5%84ski"><strong>Ryszard Kapuściński</strong></a><br />
Jenny Diski<br />
<a href="https://woblink.com/katalog/ebooki?szukasz=Swiet%C5%82ana+Aleksijewicz"><strong>Swietłana Aleksijewicz</strong></a><br />
Bruce Chatwin</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Dziękujemy za rozmowę!</strong></p>
<p style="text-align: right;"><em>Wywiad z Niną Solomin przeprowadzili Jakub Krasny i Martyna Gancarczyk</em></p>
<p><span style="font-size: 9px;">Autor zdjęcia: Nina Solomin</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2020/09/16/nina-solomin-wywiad-z-autorka-reportazu-ok-amen/">Nina Solomin – wywiad z autorką reportażu „Ok, amen”</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2020/09/16/nina-solomin-wywiad-z-autorka-reportazu-ok-amen/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">13949</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
