<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	>

<channel>
	<title>Paweł Cybulski, Autor w serwisie Czytaj PL</title>
	<atom:link href="https://czytajpl.pl/author/przymuzyce/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czytajpl.pl/author/przymuzyce/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Oct 2018 12:25:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.8</generator>

<image>
	<url>https://czytajpl.pl/wp-content/uploads/2019/09/logo-150x150.png</url>
	<title>Paweł Cybulski, Autor w serwisie Czytaj PL</title>
	<link>https://czytajpl.pl/author/przymuzyce/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">116835919</site>	<item>
		<title>&#8222;Komeda. Osobiste życie jazzu&#8221; wg Przy muzyce o książkach – Czytaj PL 2018</title>
		<link>https://czytajpl.pl/2018/10/29/komeda-osobiste-zycie-jazzu-wg-przy-muzyce-o-ksiazkach-czytaj-pl-2018/</link>
					<comments>https://czytajpl.pl/2018/10/29/komeda-osobiste-zycie-jazzu-wg-przy-muzyce-o-ksiazkach-czytaj-pl-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Cybulski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2018 11:47:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Akcja Czytaj PL]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Co warto czytać?]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://czytajpl.pl/?p=10102</guid>

					<description><![CDATA[<p>Napisać biografię osoby niezwykle skrytej, to wyzwanie. Napisać o niej prawie 500 stron zapełnionych fascynującą historią, wieloma ciekawostkami i nieznanymi dotąd faktami, to już robota mistrzowska. Panie i Panowie, przedstawiam mój typ do tytułu biografii roku – “Komeda. Osobiste życie jazzu” Magdaleny Grzebałkowskiej. Pierwsze informacje o tej książce, pierwsze plotki, że Grzebałkowska coś przy Komedzie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2018/10/29/komeda-osobiste-zycie-jazzu-wg-przy-muzyce-o-ksiazkach-czytaj-pl-2018/">&#8222;Komeda. Osobiste życie jazzu&#8221; wg Przy muzyce o książkach – Czytaj PL 2018</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Napisać biografię osoby niezwykle skrytej, to wyzwanie. Napisać o niej prawie 500 stron zapełnionych fascynującą historią, wieloma ciekawostkami i nieznanymi dotąd faktami, to już robota mistrzowska. Panie i Panowie, przedstawiam mój typ do tytułu biografii roku – “Komeda. Osobiste życie jazzu” Magdaleny Grzebałkowskiej.</strong></p>
<p><span id="more-10102"></span></p>
<p>Pierwsze informacje o tej książce, pierwsze plotki, że Grzebałkowska coś przy Komedzie kombinuje, datuje się już na 2015 rok. Już wtedy ogłaszała, że szuka kontaktów, informacji, archiwaliów. Blisko trzy lata temu zaczął się proces, który krętymi drogami doprowadził do publikacji biografii Krzysztofa Komedy Trzcińskiego.</p>
<p>Wydawać by się mogło, że biografia słynnego jazzmana, niespełnionej nadziei Hollywood będzie pisała się sama. Przecież o kimś tak znanym i szanowanym na pewno znajdzie się dużo wspomnień i materiałów. Nic bardziej mylnego. Komeda był człowiekiem niezwykle nieśmiałym, skrytym i wycofanym. O sobie nie mówił prawie nic, nie zwierzał się, nie lubił brylować. Był za to świetnym słuchaczem. Potrafił skłonić do opowieści każdego, poświęcając mu maksimum uwagi – sprawiał wrażenie jakby słuchał całym sobą. Pewnie dlatego wszyscy w zasadzie rozmówcy Grzebałkowskiej mają z Komedą wspomnienia podobne. Wspominają go jako spokojnego artystę, który zamiast strzępić język, wolał wyrażać się poprzez muzykę. Nie lubił też marnować czasu na rozwlekłe korespondencje. Jeśli już pisał, to krótkie notki albo pocztówki z podróży, najczęściej do rodziców. Sportretowanie takiego bohatera okazało się zadaniem trudnym, z którym jednak czołowa polska reporterka poradziła sobie śpiewająco.<br />
Trzy lata pracy widać i czuć na każdej ze stron książki.</p>
<p>Grzebałkowska starała się z każdego rozmówcy wyciągnąć tak dużo jak tylko się dało, wszelkie smaczki i niespodzianki. Przyznać trzeba też, że rozmawiała z prawdziwą śmietanką polskiego świata sztuki. Przewijają się postaci Jana Ptaszyna Wróblewskiego, Jerzego Skolimowskiego, Michała Urbaniaka, Andrzeja Trzaskowskiego czy Romana Polańskiego. Pojawiają się wątki dotąd nieznane, w większości niezwykle fascynujące. Dość powiedzieć, że prawdopodobnie po raz pierwszy i ostatni do romansu z Komedą przyznała się pewna popularna, a młodziutka wtedy aktorka. To właśnie Grzebałkowskiej po raz pierwszy przedstawiono też nieco inny przebieg tragicznego w skutkach wypadku Komedy. Nie byłoby jednak tego, gdyby nie jej opór i niezachwiana wiara w to, że o Komedzie da się wygrzebać więcej niż ktokolwiek myśli. Gdy pojechała jego śladami do Los Angeles to nie cofnęła się nawet przed wyjmowaniem obcym ludziom listów ze skrzynki, żeby sprawdzić kto mieszka w domu wynajmowanym kiedyś przez polskiego muzyka.</p>
<p>Oprócz tych zaskoczeń większych, jest też sporo smaczków, które budują niesamowity klimat opowieści. Okazuje się bowiem, że Komeda, ten sam, który jawił się jako wiecznie zamyślony i powolny, był całkiem biegły w sztuce autokreacji. Przez kilka lat umiejętnie działał na dwa fronty, będąc jednocześnie lekarzem i muzykiem, a dla większego prestiżu zaczął nosić okulary-zerówki. Geneza jego pseudonimu świadczy natomiast o dużym poczuciu humoru i dystansie do siebie.</p>
<blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/BiC-430gzr4/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style=" background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:658px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);">
<div style="padding:16px;"> <a href="https://www.instagram.com/p/BiC-430gzr4/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank"> </p>
<div style=" display: flex; flex-direction: row; align-items: center;">
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 40px; margin-right: 14px; width: 40px;"></div>
<div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 100px;"></div>
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 60px;"></div>
</div>
</div>
<div style="padding: 19% 0;"></div>
<div style="display:block; height:50px; margin:0 auto 12px; width:50px;"><svg width="50px" height="50px" viewBox="0 0 60 60" version="1.1" xmlns="https://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="https://www.w3.org/1999/xlink"><g stroke="none" stroke-width="1" fill="none" fill-rule="evenodd"><g transform="translate(-511.000000, -20.000000)" fill="#000000"><g><path d="M556.869,30.41 C554.814,30.41 553.148,32.076 553.148,34.131 C553.148,36.186 554.814,37.852 556.869,37.852 C558.924,37.852 560.59,36.186 560.59,34.131 C560.59,32.076 558.924,30.41 556.869,30.41 M541,60.657 C535.114,60.657 530.342,55.887 530.342,50 C530.342,44.114 535.114,39.342 541,39.342 C546.887,39.342 551.658,44.114 551.658,50 C551.658,55.887 546.887,60.657 541,60.657 M541,33.886 C532.1,33.886 524.886,41.1 524.886,50 C524.886,58.899 532.1,66.113 541,66.113 C549.9,66.113 557.115,58.899 557.115,50 C557.115,41.1 549.9,33.886 541,33.886 M565.378,62.101 C565.244,65.022 564.756,66.606 564.346,67.663 C563.803,69.06 563.154,70.057 562.106,71.106 C561.058,72.155 560.06,72.803 558.662,73.347 C557.607,73.757 556.021,74.244 553.102,74.378 C549.944,74.521 548.997,74.552 541,74.552 C533.003,74.552 532.056,74.521 528.898,74.378 C525.979,74.244 524.393,73.757 523.338,73.347 C521.94,72.803 520.942,72.155 519.894,71.106 C518.846,70.057 518.197,69.06 517.654,67.663 C517.244,66.606 516.755,65.022 516.623,62.101 C516.479,58.943 516.448,57.996 516.448,50 C516.448,42.003 516.479,41.056 516.623,37.899 C516.755,34.978 517.244,33.391 517.654,32.338 C518.197,30.938 518.846,29.942 519.894,28.894 C520.942,27.846 521.94,27.196 523.338,26.654 C524.393,26.244 525.979,25.756 528.898,25.623 C532.057,25.479 533.004,25.448 541,25.448 C548.997,25.448 549.943,25.479 553.102,25.623 C556.021,25.756 557.607,26.244 558.662,26.654 C560.06,27.196 561.058,27.846 562.106,28.894 C563.154,29.942 563.803,30.938 564.346,32.338 C564.756,33.391 565.244,34.978 565.378,37.899 C565.522,41.056 565.552,42.003 565.552,50 C565.552,57.996 565.522,58.943 565.378,62.101 M570.82,37.631 C570.674,34.438 570.167,32.258 569.425,30.349 C568.659,28.377 567.633,26.702 565.965,25.035 C564.297,23.368 562.623,22.342 560.652,21.575 C558.743,20.834 556.562,20.326 553.369,20.18 C550.169,20.033 549.148,20 541,20 C532.853,20 531.831,20.033 528.631,20.18 C525.438,20.326 523.257,20.834 521.349,21.575 C519.376,22.342 517.703,23.368 516.035,25.035 C514.368,26.702 513.342,28.377 512.574,30.349 C511.834,32.258 511.326,34.438 511.181,37.631 C511.035,40.831 511,41.851 511,50 C511,58.147 511.035,59.17 511.181,62.369 C511.326,65.562 511.834,67.743 512.574,69.651 C513.342,71.625 514.368,73.296 516.035,74.965 C517.703,76.634 519.376,77.658 521.349,78.425 C523.257,79.167 525.438,79.673 528.631,79.82 C531.831,79.965 532.853,80.001 541,80.001 C549.148,80.001 550.169,79.965 553.369,79.82 C556.562,79.673 558.743,79.167 560.652,78.425 C562.623,77.658 564.297,76.634 565.965,74.965 C567.633,73.296 568.659,71.625 569.425,69.651 C570.167,67.743 570.674,65.562 570.82,62.369 C570.966,59.17 571,58.147 571,50 C571,41.851 570.966,40.831 570.82,37.631"></path></g></g></g></svg></div>
<div style="padding-top: 8px;">
<div style=" color:#3897f0; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:550; line-height:18px;">View this post on Instagram</div>
</div>
<div style="padding: 12.5% 0;"></div>
<div style="display: flex; flex-direction: row; margin-bottom: 14px; align-items: center;">
<div>
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(0px) translateY(7px);"></div>
<div style="background-color: #F4F4F4; height: 12.5px; transform: rotate(-45deg) translateX(3px) translateY(1px); width: 12.5px; flex-grow: 0; margin-right: 14px; margin-left: 2px;"></div>
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(9px) translateY(-18px);"></div>
</div>
<div style="margin-left: 8px;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 20px; width: 20px;"></div>
<div style=" width: 0; height: 0; border-top: 2px solid transparent; border-left: 6px solid #f4f4f4; border-bottom: 2px solid transparent; transform: translateX(16px) translateY(-4px) rotate(30deg)"></div>
</div>
<div style="margin-left: auto;">
<div style=" width: 0px; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-right: 8px solid transparent; transform: translateY(16px);"></div>
<div style=" background-color: #F4F4F4; flex-grow: 0; height: 12px; width: 16px; transform: translateY(-4px);"></div>
<div style=" width: 0; height: 0; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-left: 8px solid transparent; transform: translateY(-4px) translateX(8px);"></div>
</div>
</div>
<div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center; margin-bottom: 24px;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 224px;"></div>
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 144px;"></div>
</div>
<p></a></p>
<p style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; line-height:17px; margin-bottom:0; margin-top:8px; overflow:hidden; padding:8px 0 7px; text-align:center; text-overflow:ellipsis; white-space:nowrap;"><a href="https://www.instagram.com/p/BiC-430gzr4/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank">A post shared by Paweł Cybulski (@przy_muzyce_o_ksiazkach)</a></p>
</div>
</blockquote>
<p><script async src="//platform.instagram.com/en_US/embeds.js"></script></p>
<p>Bo Komeda, choć wycofany, potrafił być dowcipny. Bardzo inteligentny i wrażliwy, przyciągał do siebie innych, fascynował ich. Wielu z jego przyjaciół i muzycznych towarzyszy dałoby wiele, żeby móc być w jego pobliżu, poczuć jego aurę. Jerzy Milian, zmarły niedawno wybitny wibrafonista, zaczął grać na wibrafonie tylko dlatego, że poprosił go o to Komeda.</p>
<p>Pozorna nieporadność Trzcińskiego sprawiała też, że w wielu ludziach budził instynkty opiekuńcze. Trochę chyba w ten sposób zaczął się jego związek z późniejszą żoną – Zofią. Osobowością niezwykle interesującą, prężną menadżerką i sprawną organizatorką, która miała też jednak zapędy iście dyktatorskie. Wielu przyjaciół Krzysztofa nie mogło jej znieść, toczyła wieczne spory z największym przyjacielem męża, czyli Romanem Polańskim. Jej despotyczne uosobienie to dokładne zaprzeczenie Komedy (swoją drogą, czy to nie pewnego rodzaju “prototyp” Yoko Ono?). W pewnym momencie dał się jej całkowicie podporządkować, a jego samotny wyjazd do USA był nie tylko próbą zrobienia kariery, ale też odcięcia się od wpływów żony. Choć sytuacja nie należała do łatwych, to dla autorki biografii stanowi ważny punkt zaczepienia. Grzebałkowska nie ucieka zresztą od trudnych tematów, więc obok wydarzeń zabawnych czy inspirujących, śmiało wchodzi w środek dramatów. Patologiczne uzależnienie wybitnego muzyka od żony z pewnością trzeba w takich kategoriach rozpatrywać. Autorka udowodniła już jednak nie raz, że im trudniejszy i bardziej kontrowersyjny temat, tym bardziej można na niej polegać.</p>
<p>Świetnie radzi też sobie z przedstawieniem całego spektrum wydarzeń kulturalnych, w którego centrum znalazł się Komeda i których to wydarzeń był niewątpliwie motorem napędowym. Świat polskiego jazzu w latach 50. XX wieku dopiero kiełkował, stawiając pierwsze, nieśmiałe kroki w poprzek oczekiwań “przywódców narodu” z PZPR. Choć nigdy nie był muzyką oficjalnie zakazaną, to przez wiele lat granie i słuchanie jazzu było w bardzo złym tonie. Postrzegany był jako muzyka, która nie spełnia podstawowych wymagań stawianych sztuce przez socjalistycznych dygnitarzy. W takich warunkach dojrzewał jako muzyk Komeda (i pracował jako laryngolog) i całe jego pokolenie, które położyło podwaliny pod polską scenę jazzową. Przez jego zespół przewinęli się wszyscy wielcy polskiego jazzu, z Ptaszynem Wróblewskim, Milianem, Stańką czy Urbaniakiem na czele. Dla tych ludzi jazz był czymś więcej niż muzyką. Był stylem życia i jego sensem, jedyną namiastką wolności, jaką mogli w tych czasach dostać. Nie powinna więc dziwić wyczuwalna na każdej niemal karcie książki fascynacja tym środowiskiem.</p>
<p>Grzebałkowska, jak przyznała, nie była biegła w historii jazzu, odkrywała ją wraz z pracami nad biografią. Jako olbrzymi plus traktuję to, że nie próbowała być na siłę wstrzemięźliwa. Zresztą trudno o chłodne i racjonalne podejście, gdy ma się do czynienia z fenomenem kulturowym i społecznym pod postacią np. festiwalu jazzowego w Sopocie. Tam powstawały fundamenty polskiego jazzu, tam wykuwała się pozycja Komedy i tam po raz pierwszy zaobserwowano, że festiwal muzyczny może być naprawdę wielkim wydarzeniem, przełomowym dla całego pokolenia.</p>
<p>A w tym wszystkim on – skromny, niepozorny i niezwykle utalentowany muzyk i kompozytor. Człowiek, o którym za kilkanaście lat usłyszy cały świat, a jego “Kołysanka” z filmu “Dziecko Rosemary” Romana Polańskiego będzie radiowym hitem w USA. Trudno o bardziej inspirującą i przejmującą (za sprawą finału) historię. W biografii Komedy jest wszystko, czego czytelnik powinien oczekiwać: piękna, prawdziwa historia, mnóstwo anegdot, nowych faktów i zdjęć. W połączeniu ze świetnym piórem Grzebałkowskiej daje to przepis na jedną z lepszych biografii muzycznych jaką czytałem. Do lektury, moi drodzy, tej książki nie wypada nie znać!</p>
<p>PS. Ciekawe, jak Komeda poradziłby sobie w dzisiejszych czasach, przesyconych kulturą autopromocji, wszechobecnych <em>selfie</em> i produkowanej taśmowo tandetnej muzyki. Wydaje mi się, że miałby spory problem, żeby na dłużej zaistnieć w środowisku muzycznym. Jak sądzicie?</p>
<p><iframe loading="lazy" title="Komeda Quintet ‎- Astigmatic (FULL ALBUM, post bop / avant-garde jazz, 1966, Poland)" width="1020" height="765" src="https://www.youtube.com/embed/A9KM_KJKPMo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<h3>DO SŁUCHANIA:</h3>
<h4><strong>Krzysztof Komeda Quintet – Astigmatic</strong></h4>
<p>Wybór być może oczywisty, ale jeśli ktoś nie miał do czynienia z twórczością Komedy, to na początek jest to pozycja obowiązkowa. Wydana w 1966 roku w serii <em>Polish jazz</em> do dziś uchodzi za płytę doskonałą, jedną z najważniejszych w historii polskiego jazzu. Nagrywana w szalonych warunkach okazała się być wizytówką Komedy na lata.</p>
<p>Wyjątkową muzykę (trzy utwory: “Astigmatic”, “Kattorna” i “Svantetic”), wykonywaną przez najwyższej próby zespół (oprócz Komedy na płycie zagrali m.in. Zbigniew Namysłowski i Tomasz Stańko) uzupełnia świetna okładka. Zaprojektowana przez Rosława Szaybo, wykorzystująca zdjęcie autorstwa Marka Karewicza, robi wrażenie nawet dziś.</p>
<p>Dopiero po przesłuchaniu “Astigmatic” polecam zająć się innymi wydawnictwami z muzyką Komedy. A tymi obrodziło w ostatnim czasie, więc jest  w czym wybierać!</p>
<p style="text-align: right;">Autor: Paweł Cybulski</p>
<p style="text-align: right;">Tekst pochodzi ze strony <strong><a href="https://przymuzyceoksiazkach.com.pl/">przymuzyceoksiazkach.com.pl</a></strong></p>
<hr />
<p style="text-align: left;">Nazywam się Paweł Cybulski.<br />
Na co dzień zajmuję się marketingiem, PR i promocją. Na blogu daję upust swoim zainteresowaniom: czytam książki i słucham muzyki, żeby potem móc podzielić się wrażeniami z czytelnikami. Blog to też dla mnie dodatkowa motywacja, żeby czytać i słuchać jeszcze więcej. Działa!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl/2018/10/29/komeda-osobiste-zycie-jazzu-wg-przy-muzyce-o-ksiazkach-czytaj-pl-2018/">&#8222;Komeda. Osobiste życie jazzu&#8221; wg Przy muzyce o książkach – Czytaj PL 2018</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://czytajpl.pl">Czytaj PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://czytajpl.pl/2018/10/29/komeda-osobiste-zycie-jazzu-wg-przy-muzyce-o-ksiazkach-czytaj-pl-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10102</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
