Category archive

Czytelnik XXI wieku - page 5

Książka podczas prowadzenia samochodu…

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku/Jak czytać? by

W czasie urlopu wiele godzin spędzam w aucie. Dość powiedzieć, że choćby żeby odwiedzić rodziców, muszę przejechać ponad 600 km, co w moim przypadku przekłada się na ok. 6–8 godzin jazdy. Czas spędzony tylko na obserwowaniu drogi, kontrolowaniu pojazdu i słuchaniu reklam w radiu uznaję za bezpowrotnie stracony. A że jestem beznadziejnym książkoholikiem, nie wyobrażam sobie pozbawić się przyjemności śledzenia fabuły wybranych powieści w takim długim czasie. Dlatego od dawna przed jazdą i urlopem wybieram kilka interesujących tytułów. Niemniej źle przemyślana lektura w aucie…

Zobacz cały wpis

Dekalog crowdfundingowca – jak wydawać i jak nie wydawać samodzielnie książek

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku by

Crowdfunding ma to do siebie, że raz się udaje, a raz prowadzi do totalnej klęski. Wpływać na to może wiele czynników: kiepska promocja, słaby pomysł na książkę, brak konsekwencji czy zaniedbania wydawców. Poniżej prezentujemy kilka spektakularnych sukcesów i dużych porażek akcji crowdfundingowych.

Zobacz cały wpis

Test wtyczek RSVP do przeglądarek – sposób na szybkie czytanie w Internecie

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku/Jak czytać? by

O aplikacjach, które pozwalają na przeczytanie pierwszego tomu Harry’ego Pottera nawet w 77 minut, już pisaliśmy i na podstawie autopsji potwierdzamy, że to jest możliwe. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych czytelników, postanowiliśmy napisać krótkie zestawienie wtyczek RSVP, które pozwalają na wykorzystywanie tego sposobu czytania w przeglądarkach internetowych.

Zobacz cały wpis

Książka przeczytana w godzinę? Żaden problem, tylko wybierz aplikację!

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku by

Recenzja pięciu najpopularniejszych aplikacji przyspieszających lekturę na Androida

O tym, że istnieją aplikacje, które pozwalają na przeczytanie pierwszego  tomu Harrey’ego Pottera nawet w 77 minut, już pisaliśmy i potwierdziliśmy ten fakt. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, aplikacje korzystające z technologii RSVP rzeczywiście w widowiskowy sposób przyspieszają tempo naszej lektury.

Zobacz cały wpis

Estetyka książki elektronicznej cz. IV. Czytasz e-booki, a czy znasz e-literaturę?

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku by

W niniejszym cyklu artykułów omówiłam różne niuanse wiążące się z zastosowaniem nowych technologii w przypadku książki i tym, jakie ma to konsekwencje dla jej estetyki. Skupiłam się jednak na najbardziej standardowym i popularnym „dziecku” fuzji ekranu i literatury, czyli e-booku. Należy pamiętać, że jest to jeszcze bardzo młode i rozwijające się zagadnienie, dlatego też obecny stan rzeczy może (i powinien) szybko się zdezaktualizować. E-book taki jak EPUB i MOBI na Woblinku to jednak w największej mierze użytkowa forma książki – ze względu na konieczność dopasowania się do różnego rodzaju czytników nie wykorzystuje się tam artystycznego potencjału drzemiącego w nowych technologiach. Czas zatem na wisienkę na torcie, czyli obszar, gdzie wszystko może się zdarzyć: awangardę.

Zobacz cały wpis

Pozbądź się książek! – manifest książkoholicznego minimalizmu

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku by

Osoby, które dużo czytają, często wpadają w pułapkę zbieractwa. Ich książki szybko przestają mieścić się na regałach, zagarniają szafki, parapety, biurka, stoły, przejmują podłogę. Życiowa przestrzeń ich właściciela kurczy się do rozmiaru chusteczki, bałagan jest nieskończony. A mimo to pozbywanie się nadmiaru książek w wielu osobach budzi silny sprzeciw. Nadajemy książkom taką dużą wartość emocjonalną, że nie potrafimy się ich wyrzec. Zasada szacunku do książki zdaje się silniejsza od wszelkich naszych innych zasad (np. tych dotyczących utrzymywania porządku czy antykonsumpcjonizmu). Nie mówiąc już o tym, że rosnący księgozbiór może być też dla nas źródłem dumy i satysfakcji.

Zobacz cały wpis

Estetyka książki elektronicznej cz. III. Czego papier nie zniesie, czyli nowe możliwości dla książki

w dziale Archiwum/Czytelnik XXI wieku/Jak czytać? by

Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było za pomocą optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot-sprzedawca. Publiczność wolała lektony – czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację. Tylko naukowe publikacje o bardzo małym zasięgu drukowano jeszcze na plastyku imitującym papier.

Stanisław Lem, Powrót z gwiazd (1961)

Zobacz cały wpis

wróć na górę