Drin za drinem – najciekawsi pisarze alkoholicy

w dziale Co warto czytać?/Jak czytać?/Jak zacząć.../TOP 10/TOP najlepszych... by

27 marca obchodzimy Światowy Dzień Whisky. Pomysłodawcą tego nietypowego święta jest autor książki „The Pocket Guide to Whisky: Featuring the WhiskyTubeMap” Blair Bowman. Tradycyjny wyspiarski alkohol produkowany jest z destylowanego zacieru zbożowego, który następnie dojrzewa w drewnianych beczkach. Whisky jest bardzo popularnym alkoholem wśród artystów, w tym pisarzy. Dlatego dziś przedstawiamy kilku autorów, których twórczość bez alkoholu byłaby zupełnie inna.

Charles Bukowski

Znajdź na Woblinku

Charles Bukowski jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy ubiegłego wieku. Można go kochać lub nienawidzić, ale właściwie nie można przejść obok niego obojętnie. Na jego twórczość w dużej mierze wpłynęło miasto, w którym mieszkał – Los Angeles. Bukowski to pisarz znany ze swojego zamiłowania do alkoholu, używki, która towarzyszyła mu prawie przez całe życie. Nikt o piciu nie napisał tak wiele jak on. Nikt również nie pisał tyle pod wpływem co Charles Bukowski. Najlepiej jego stosunek do alkoholu pokazuje ten cytat:

„Na tym polega problem z piciem. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo” (cytat pochodzi z książki „Kobiety”).

Rozpoczął romans z alkoholem jeszcze jako nastolatek. Od momentu, kiedy opróżnił wraz z kolegą piwniczkę ojca, zrozumiał, że właśnie znalazł coś dla siebie. Wydawał na nałóg większość zarobionych pieniędzy, jednak inwestycja zwracała się w postaci napisanych powieści, opowiadań i wierszy będących zapisem życia pisarza w stanie niemal ciągłego upojenia. Z ukochanym nałogiem nie zerwał na stałe nawet wtedy, gdy cudem uratowano go od śmierci. Podczas chwilowej przerwy w piciu uzależnił się od hazardu (obstawiania wyścigów konnych), jednak po krótkim czasie wrócił do alkoholu. Jedyne co przyniosła mu próba pozbycia się jednego nałogu, to popadnięcie w kolejny. Pod koniec życia ponoć odstawił używki i zdrowo się odżywiał. Ostatecznie zmarł na raka.

Ulubiony trunek: było piwo doprawione szotem z whisky.  Henry Chinaski, alter ego pisarza, pił za to wszystko, co tylko zawierało alkohol, bez większego wybrzydzania.

Jack Kerouac

Jack Kerouac to amerykański powieściopisarz, artysta i poeta kanadyjskiego pochodzenia. Jest również jednym z najwybitniejszych członków i twórców Beat Generation (wraz z Allenem Ginsbergiem i Williamem S. Burroughsem). Jak inni bitnicy prowadził wyzwolone i szalone życie. W swoich książkach, w większości zawierających liczne wątki autobiograficzne, opisywał podróże po świecie, przygody, jakich doświadczył, oraz refleksje i przemyślenia, do jakich doszedł. Z lektury jego dzieł można dowiedzieć się, co Kerouac pił i co brał – szczególnie bogata w takie szczegóły jest jego najbardziej znana powieść „W drodze”.  Pisarz stwierdził kiedyś, że z powodu swojej wiary nie może popełnić samobójstwa, ale za to planuje zapić się na śmierć. I jak wiadomo, słowa dotrzymał. Jack Kerouac zmarł w 1969 roku, dzień po tym, jak z powodu ostrego bólu brzucha zabrała go karetka. Śmierć pisarza spowodował wewnętrzny krwotok wywołany marskością wątroby będącą rezultatem długotrwałego picia.

Ulubiony drink: margarita

Truman Capote

Znajdź na Woblinku

Ten wybitny amerykański pisarz i scenarzysta pochodził z południa USA, dzieciństwo spędził w Missisipi, Luizjanie i Alabamie. Pisane przez niego opowiadania, powieści i sztuki są uważane za klasyki światowej literatury. Pracował jako goniec w redakcji „The New Yorker”, co pomogło mu w nawiązaniu pierwszych literackich kontaktów. Autor „Śniadania u Tiffany’ego” ponoć mówił o sobie, że jest alkoholikiem uzależnionym od narkotyków, homoseksualistą i geniuszem. Kiedy został aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu, udał się na leczenie do kliniki odwykowej, jednak nie pomogło mu to w trzymaniu się z daleka od ulubionej używki dłużej niż kilka miesięcy. Z nałogami zmagał się do swoich ostatnich dni. Zmarł w domu swojej przyjaciółki Joanne Carson. Przyczyną śmierci Capote’a była związana z alkoholizmem choroba wątroby.

Ulubiony drink: „screwdriver” (śrubokręt), który składa się z wódki, soku pomarańczowego z lodem i dekoracją z cząstek pomarańczy.

Stephen King

Znajdź na Woblinku

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych i poczytnych pisarzy tworzących literaturę grozy. W przeszłości tworzył pod pseudonimami Richard Bachman oraz John Swithen. Jego powieści rozeszły się w ogromnym, znacznie przekraczającym 300 milionów egzemplarzy nakładzie. Taki wynik czyni go jednym z najchętniej czytanych autorów na świecie. Napisał wiele kultowych powieści takich jak chociażby „Lśnienie”, „Miasteczko Salem” czy „Carrie”. King to wielokrotny laureat Nagrody Brama Stokera oraz British Fantasy Award.

Pisarz przez wiele lat zmagał się z uzależnieniem od alkoholu. W latach 80. pił tyle, że prawie nie pamięta pisania powieści „Cujo” i kompletnie nie potrafi sobie przypomnieć nanoszonych na nią poprawek. Alkohol, a później także kokaina, odgrywały w życiu Kinga ogromną rolę, co zresztą widać w jego twórczości. W „Lśnieniu” mamy Jacka, niepijącego i odciętego do zewnętrznego świata alkoholika, który zrobiłby wszystko, żeby tylko móc się napić. Także podczas pisania tej powieści King pił tak dużo, jak sam Jack. Pisarz sam mówi, że w pewnym momencie życia Jack Torrance był dla niego najbliższą postacią. Dobrze, że autor „Lśnienia” skończył pić i jego życie potoczyło się inaczej niż wykreowanego przez niego bohatera. Inną książką, w której został zaakcentowany problem alkoholizmu, jest „Doktor Sen”, pełen odniesień do AA i terapii dla alkoholików.
Wszystko zmieniło się, kiedy picie wymknęło się Kingowi spod kontroli. Przychodził pijany na wywiady i wszystko w jego życiu zaczęło się sypać. Rodzina, zamiast zostawić ojca i męża alkoholika, miała duży wkład w jego leczenie. To właściwie dzięki żonie Thabicie Kingowi udało się wyjść z wyniszczającego nałogu. Dzisiaj jest niepijącym alkoholikiem i wciąż wspaniałym pisarzem. W wytrwaniu w trzeźwości pomagają mu spotkania AA.

Ulubiony alkohol: piwo.

Edgar Allan Poe

Znajdź na Woblinku

Edgar Allan Poe to jeden z najwybitniejszych pisarzy XIX wieku. Jego twórczością inspirowali się między innymi Charles Baudelaire, Fiodor Dostojewski czy H.P. Lovecraft. Powszechnie uznaje się go za twórcę kryminału – to w jego opowiadaniu po raz pierwszy pojawia się detektyw, który za pomocą dedukcji stara się rozwikłać tajemnicę morderstwa. C. Auguste Dupin był inspiracją do powstania takich postaci jak Sherlock Holmes czy Herkules Poirot. Późniejsi mistrzowie kryminału – Artur Conan Doyle, Agatha Christie i Raymond Chandler – bezpośrednio odnosili się do opowiadań Poego.

Poe był uzależniony od opium i alkoholu, często łączył zażywanie laudanum z różnymi wysokoprocentowymi napojami. Duży wpływ na jego pociąg do używek miało niewesołe dzieciństwo. Gdy Poe miał zaledwie rok, jego ojciec opuścił rodzinę, a rok później zmarła jego matka. Chłopiec dorastał w społeczności czarnoskórych niewolników – opowieści Afroamerykanów miały silny wpływ na jego twórczość. Poe był zwolennikiem krótkiej formy, większość jego dzieł ma długość od kilku do kilkudziesięciu stron. Pisarz uważał, że zbyt długie utwory powodują, że czytelnik nie może przyswoić ich na raz, przez to odrywa się od lektury i nie może naprawdę zagłębić się w fabułę.

Śmierć Edgara Allana Poe pozostaje zagadką do dziś. 3 listopada 1849 roku znaleziono go szwendającego się po uliczkach Baltimore. Miał na sobie cudze ubrania, bredził, w kółko powtarzał imię Reynolds. Cztery dni później zmarł w szpitalu, najprawdopodobniej z powodu przepicia, choć gazety eufemistycznie donosiły, że przyczyną śmierci było przekrwienie mózgu.

Ulubiony alkohol: koniak

Ernest Hemingway

Ernest Hemingway był jednym z najwybitniejszych amerykańskich pisarzy. Za swoją twórczość otrzymał między innymi Nagrodę Nobla i Pulitzera. Mimo że spędził większość życia poza granicami ojczyzny, to świat w swoich książkach ukazywał z perspektywy Amerykanina. Należał do tzw. straconego pokolenia – artystów, którzy dorastali w czasie I wojny światowej. Wielu przypisuje Hemingwayowi stworzenie tego terminu, jednak zawdzięczał go swojej paryskiej mentorce, Gertrudzie Stein. Hemingway był uzależniony od alkoholu. Miał swoje ulubione drinki, ale pił praktycznie wszystko. Przez to, że jeździł po całym świecie, mógł spróbować wielu lokalnych trunków. W uzależnieniu na pewno utrzymywały go znajomości z pisarzami i malarzami, z którymi regularnie chodził do pubów i restauracji, szczególnie podczas pobytu w Paryżu. Fantastycznie postać Hemingwaya przedstawił Woody Allen w swoim filmie „O północy w Paryżu”, gdzie pisarz prawie cały czas siedzi z alkoholem. Podczas epizodu kubańskiego rozkochał się w białym rumie.

Hemingway chorował na cukrzycę, alkoholizm tylko pogłębiał jego dolegliwości. Z wiekiem zaczął mocno tyć, popadać w depresję i doznawać paranoi, uparcie twierdził, że jest obserwowany. Gdy pewnej nocy w kwietniu 1961 roku po raz pierwszy został przyłapany na próbie samobójczej, jego żona Mary zadzwoniła po pomoc. Hemingway trafił do szpitala, gdzie poddawany był elektrowstrząsom. Wyszedł z niego pod koniec czerwca. Kolejnej próby nie udało się zatrzymać – 2 lipca 1961 roku pisarz zastrzelił się w swoim mieszkaniu w Ketchum.

Ulubione alkohole: whisky, martini, biały rum

Jerzy Pilch

Znajdź na Woblinku

W Polsce, gdy słyszymy słowa „pisarz” i „alkohol”, od razu do głowy przychodzi jedno nazwisko – Pilch, laureat najważniejszych polskich nagród literackich: Paszportu Polityki, Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Fundacji im. Kościelskich. Pilch jak nikt w naszym kraju tworzy książki i scenariusze opowiadające o alkoholu. To spod jego ręki wyszły takie dzieła jak „Pod mocnym aniołem” czy scenariusz do „Żółtego szalika” z fenomenalnym Januszem Gajosem w roli głównej. W wielu jego powieściach pojawiają się wątki autobiograficzne, także te dotyczące alkoholowych ciągów, wizyt na izbie wytrzeźwień, załamań nerwowych i relacji ze spotkań Anonimowych Alkoholików. Dzięki rozpoczęciu terapii odwykowej dowiedział się, że od młodości cierpi na chorobę Parkinsona. Wieloletnie picie pogłębiło jego chorobę. O destrukcji własnego ciała i niemożności walki z nieuleczalną chorobą pisał w „Drugim dzienniku”.

Ulubiony alkohol: wódka

Autorzy: Martyna Gancarczyk i Jakub Krasny

wróć na górę