Woblink Travel: Literacki przewodnik po Hiszpanii cz. I

w dziale Archiwum/To nas grzeje/Woblink Travel by

Hiszpania nam, Polakom, kojarzy się głównie z celem wyjazdów wakacyjnych, rozległymi, piaszczystymi plażami, gorącym klimatem, niezwykłą atmosferą tętniących życiem w dzień i w nocy miast. Hiszpania to wyśmienite wino, ogniste flamenco, pasjonująca corrida. To także klejnoty architektury w miastach Gaudiego, Dalego czy Picassa. Co jednak z literaturą, która jest przecież jednym z najważniejszych czynników kulturotwórczych Hiszpanii?

Wymieniając Wielką Brytanię czy Francję jako kraje o wielkim znaczeniu dla historii literatury, często zapominamy właśnie o kraju Basków. Historia literatury sięga tam aż IV wieku naszej ery, gdy wybitne dzieła tworzyli Rzymianie. Później tereny te zamieszkiwały kolejno różne narodowości, pozostawiając po sobie bogatą spuściznę, m.in. Arabowie inkorporujący w swoje dzieła elementy tradycji antycznej. To właśnie tam tworzył arabski uczony Averroes oraz Moses Ben Maimon, będący inspiracją dla zastępu filozofów aż do czasów Spinozy czy Schopenhauera. Trudno wyobrazić sobie dzisiejszą literaturę bez osiągnięć słynnej wczesnośredniowiecznej szkoły tłumaczy w Toledo czy postaci króla Alfonsa X Kastylijskiego zwanego Mędrcem, wybitnego mecenasa sztuki, który podniósł język galicyjski do rangi języka literackiego, a także doprowadził do spisania języka kastylijskiego, bez którego nie istniałaby współczesna literatura Hiszpanii. To właśnie z Hiszpanii pochodzi powieść łotrzykowska zapoczątkowana przez Lazarilla de Tormesa. „Don Kichot” Miguela Cervantesa traktowany jest zaś jako pierwowzór współczesnej powieści.

Hiszpanie mają na swoim koncie pięć literackich Nagród Nobla. Sami przyznają wiele nagród, od 1976 roku wręczają Nagrodę Cervantesa, zwaną „Noblem hiszpańskiego kręgu kulturowego”, autorom tworzącym w języku hiszpańskim (bez względu na kraj pochodzenia) za całokształt twórczości. Drugą co do ważności nagrodą jest Premio Planeta, zwana Nagrodą Lary, coroczna nagroda przyznawana za powieść hiszpańskojęzyczną przez wydawnictwo Planeta. Laureat otrzymuje nagrodę w wysokości 600 tysięcy euro, co czyni ją drugą po Noblu sumą nagrody literackiej. Laureatem jednej z nagród, Premio Principe de Asturias,  jest również m.in. Ryszard Kapuściński.

Życie literackie Hiszpanii koncentruje się głównie wokół dwóch miast – Madrytu
i Barcelony, gdzie działa większość wydawnictw. Z tych rejonów pochodzi gros autorów, o tych miastach traktuje większość dzieł, tam również poziom czytelnictwa jest najwyższy. Wracając jednak do autorów, gdyby zapytać nas o to, jakich pisarzy rodem z Hiszpanii znamy, z pewnością po krótkim zastanowieniu każdy z nas przypomni sobie słynnego  twórcę „Cienia wiatru” Carlosa Ruiz Zafóna czy autora przygód kapitana Altriste, Artura Pérez-Revertego. Ktoś wspomni wybitnego wirtuoza pióra Jaume Cabrégo. Co jednak z pozostałymi literatami? Literatura Hiszpanii pełna jest mniej znanych, acz nie mniej wybitnie warsztatowo twórców. Do poznania szczególnie tych pisarzy, choć nie zabraknie i klasyków, chcę zaprosić Was w niniejszym miniprzewodniku. Pozycje książkowe zostały tu uszeregowane pod względem tematów, o których traktują. Mimo że część z nich pasuje do kilku, to mam nadzieję, że wybaczycie mi to subiektywne przyporządkowanie. Teraz rozsiądźcie się wygodnie. Zaczynamy podróż po literackiej Hiszpanii!

Z MIŁOŚCI DO KSIĄŻEK

Hiszpanie, oprócz miłości do tapas, paelli i flamenco, zauroczą Was, drodzy bibliofile, miłością do książek. Książki pojawiają się w twórczości hiszpańskich autorów niezwykle często, czy to stanowiąc główną oś fabularną, czy będąc jedynie tłem dla rozgrywających się wydarzeń. Odnajdziecie tu zatem opowieści o księgarniach, starych, przesiąkniętych tajemnicą bibliotekach i archiwach czy niebanalne historie o pisarzach. Nie zabraknie jednak mocnych wrażeń, pościgów i śledztwa, które wstrząsnęło chrześcijańskim światem. Kto powiedział, że książki są nudne?

Znajdź na Woblink.com

Pierwszym autorem, który powinien przyjść nam do głowy ze względu na wykorzystanie motywu książki, jest nie kto inny jak Carlos Ruiz Zafon wraz z jego cyklem „Cmentarz zapomnianych książek”, w skład którego wchodzą „Cień wiatru”, „Gra anioła”, „Więzień nieba” oraz niewydany jeszcze w Polsce „Labirynt duchów”. Z wykształcenia dziennikarz, serce oddał pisaniu scenariuszy filmowych i powieściopisarstwu. Pierwsze cztery książki, „Marinę”, „Księcia mgły”, „Pałac Północy” oraz „Światła września”, skierował do młodzieży, jednak to właśnie wyżej wspomniany cykl, skierowany do starszych czytelników, przyniósł mu międzynarodową sławę. „Cień wiatru” otwierający cykl został przetłumaczony na 30 języków, z łatwością wspinając się na listy bestsellerów z 14 milionami sprzedanych egzemplarzy. Akcja powieści toczy się w drugiej połowie XX wieku w klimatycznej Barcelonie. Głównym bohaterem jest syn księgarza i antykwariusza, 10-letni Daniel Sempere, którego ojciec zgodnie ze zwyczajem prowadzi do jednego z najbardziej niezwykłych miejsc starej Barcelony, znanego wtajemniczonym jako „Cmentarz zapomnianych książek”. To właśnie tam, kierując się intuicją, chłopiec ma wybrać jedną książkę, którą „przywróci do życia”.

Znajdź na Woblink.com

Wybór chłopca pada na powieść „Cień wiatru” Juliana Caraxa, która będzie miała niebagatelny wpływ na całe jego dalsze życie. Zafascynowany postacią Caraxa zaczynie zagłębiać się coraz dalej. Im jednak głębiej, tym niebezpieczniej. Atmosfera się zagęszcza. Wokół bohatera zaczynają dziać się dziwne rzeczy, objawiają się dziwne postaci. Ponadto ktoś inny również interesuje się egzemplarzem. Tak zaczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda, której następstwa nie zawsze będą pozytywne. „Cień wiatru” napisany jest bogatym, barwnym językiem, każde zdanie jest wyraźnie przemyślane. Nie ma tu miejsca na przypadkowość. Znajdziecie tu miłość, romans, tajemnicę, poszukujący dreszczyku emocji również się nie zawiodą. Bohaterowie wzbudzą sympatię od pierwszych stron, a niezwykły klimat Barcelony przeniesie Was w świat marzeń. Mimo próśb fanów, Zafón nie wyraził zgody na przeniesienie powieści na wielki ekran. Możecie za to posłuchać stworzonej przez niego, specjalnie do książki, ścieżki dźwiękowej. Jest dostępna za darmo na stronie oficjalnej autora.

Znajdź na Woblink.com

Książką porównywaną do „Cienia wiatru”, choć zdania na ten temat są podzielone,  są „Tamte cudowne lata” urodzonej w Bilbao Marian Izaguirre. To powieść będąca hołdem dla lektury, historią o wielkiej miłości, o sile literatury zdolnej do poruszania i zmiany życia ludzkiego, do zbliżania do siebie ludzi, pocieszania i podtrzymywania nadziei. Najlepiej zaś podsumowuje ją maksyma „Dzień bez książki jest dniem straconym”. Akcja powieści toczy się w Madrycie, piętnaście lat po wybuchu wojny domowej, która zmieniła spokojne, wypełnione książkami i kawiarnianymi dyskusjami życie głównej bohaterki  Loli w walkę o przetrwanie, jej i jej mężowi pozostawiając jedynie mały, ukryty w jednej ze starych dzielnic antykwariat. Pewnego jednak dnia pojawia się tam Alice, kobieta, dla której literatura jest sensem istnienia. Podrzuca ona do antykwariatu książkę, która przeniesie bohaterki w czasie do artystycznego Paryża lat 20. i 30., a także do arystokratycznej Anglii tamtych lat. Lektura staje się dla nich ukojeniem, sposobem na odnalezienie odrobiny przyjemności w zwariowanych, szarych czasach, panaceum na trawiący żal, ale też receptą na porozumienie międzypokoleniowe. Lekki, ciepły styl autorki, odkrywane stopniowo tajemnice i sekrety z przeszłości, a także specyficzny klimat powieści nie pozwolą na nudę.

Znajdź na Woblink.com

W twórczości Javiera Mariasa książki znajdują swoje specjalne miejsce, traktują o nich zarówno „Czarne plecy czasu”, „Zakochania”, jak i „Pisane życia”. Jednak to na tę ostatnią z pozycji chciałabym zwrócić Waszą szczególną uwagę. Javier Marias jest wybitnym hiszpańskim prozaikiem, wymienianym nieustannie w kontekście Nagrody Nobla. Niezwykle sprawnie operuje tzw. prawdziwymi zmyśleniami, przez które nierzadko trudno oddzielić fikcję od prawdy. W „Pisanych życiach” opowiada bazujące na anegdotach historie 20 sławnych pisarzy i pisarek. Odnajdziemy tu m.in.: nieco zbeletryzowane biografie Faulknera, Conrada, Manna, Nabokova i Sterne’a w zupełnie nowym, nieco prześmiewczym ujęciu. Autor przez wyciągnięcie na światło dzienne ich fanaberii, słabostek i dziwactw odziera ich z posągowości, odbrązawia. Przywraca człowieczeństwo wyniesionym na piedestał bogom literatury. Nie ma jednak potrzeby martwić się o granice dobrego smaku. Książka nie ma nic wspólnego z tanimi sensacjami serwowanymi na Pudelku.

Znajdź na Woblink.com

Kolejnym pisarzem opiewającym książki w swoich dziełach jest nie kto inny jak sam Arturo Pérez-Reverte, członek Hiszpańskiej Akademii Królewskiej, którego styl pisania porównuje się niejednokrotnie do Umberto Eco. Nie bez powodu – Pérez-Reverte umiejętnie operuje swoją jakże bogatą wiedzą, grając z wyobraźnią czytelnika, zacierając granice pomiędzy fikcją a rzeczywistością. W „Klubie Dumas” jest to szczególnie widoczne. Postacie realistyczne, bohaterzy oraz istoty ze świata demonów występują tu na jednym planie. Intryga, tajemnicze morderstwa, a w środku zamieszania średniowieczna satanistyczna księga oraz pewien bibliofil poszukujący klucza do rozwiązania zagadki.

Znajdź na Woblink.com

Nie tylko jednak w „Klubie Dumas” trudno o oddzielenie planów rzeczywistości. Podobnie jest wydanej niedawno w Polsce „Misji: Encyklopedii”, historii opowiadającej o eskapadzie pełnej intryg, niebezpieczeństw i spisków, którą odbywają dwaj akademicy, admirał oraz bibliotekarz w celu uzyskania cennego egzemplarza heretyckiej, zakazanej przez kościół francuskiej Encyklopedii. Wkrótce walka wkracza na nowy poziom – pojedynku sił światła z ciemnością. Klimat osiemnastowiecznego Madrytu, a także Paryża nadają książce wyjątkowy charakter, a niekończące się tarapaty bohaterów nie pozwolą łatwo odłożyć książki na później.

W przeglądzie tematyki książkowej czas nareszcie na nieco więcej dreszczu kryminalnych emocji. Czas na zmarłego już Ramiro Pinillę, autora powieści kryminalnych, laureata wielu nagród literackich:  Premio Nadal, Premio de La Crítica, Premio Planeta za powieść „Seno” oraz Premio Nacional Narrativa za trzytomową sagę rodzinną „Verdes valles, collinas rojas”. Tym razem jednak mowa będzie o cyklu „Samuel Esparta”, który otwiera pozycja „Jeszcze jeden nieboszczyk”, będący doskonałym przykładem prozy postmodernistycznej. Wielbiciele gatunku znajdą tu wiele odwołań do dzieł innych autorów powieści, takich jak Christie czy Chandler. Zachwycą się specyficznym klimatem brudnego, pełnego tajemnic miasteczka, które mimo wszystko pozostaje zwykłym miasteczkiem rybackim.  Z fascynacją będą obserwować zmianę, jaka zachodzi w głównym bohaterze, który z niewydarzonego księgarza przeistacza się w prywatnego detektywa; który nie tworzy już fikcji literackiej (ta po raz kolejny mogłaby być odrzucona przez wydawcę), ale postanawia przelewać na papier rzeczywistość. Pinilla w mistrzowski sposób ukazuje różne stadia psychiczne bohatera, od niemal dziecięcego entuzjazmu po chłodny realizm. Nie tworzy bohatera papierowego, a pełnego zarówno wad, jak i zalet, potykającego się o własne wyobrażenia na temat świata. Prawdziwa literacka uczta.

Znajdź na Woblink.com

Ostatnia w kategorii książkowej znajduje się kolejna laureatka wielu nagród, m.in.: Premio Juan Ortiz del Barco, premio Protagonistas czy Premio de Honor de Novela Histórica Ciudad de Zaragoza., specjalizująca się w książkach historycznych, nazywana królową hiszpańskiej powieści przygodowej – Matilde Asensi. Najbardziej znaną z powieści autorki jest „Ostatni katon”, w której Ottavia Salina, niepokorna zakonnica i paleograf, przełożona archiwistów w Tajnych Archiwach Watykanu, dostaje do rozwiązania niebezpieczną zagadkę. Morderstwo, stare księgi, skradzione relikwie Krzyża Świętego, wychodzące z cienia zakony, kryzys w świecie chrześcijańskim i podróż w przeszłość pełną zagadek oraz alegorii literackich tworzy mieszankę doprawdy wybuchową.  Autorka robi dla Dantego to, co Dan Brown zrobił dla Leonarda da Vinci, odkrywa ukryte przesłania, podsuwa kolejne nierozwiązane zagadki. Książka ma swoją kontynuację w „Powrocie katona”.

Z FASCYNACJI SZTUKĄ

Gdybyście jednak nie mieli ochoty na przeżywanie tej swoistej incepcji książkowej, może zainteresują Was tytuły, w których główną rolę odgrywa sztuka? Tak, drugim pod względem popularności w powieściach hiszpańskich tematem jest właśnie sztuka – malarstwo, muzyka, taniec, architektura. Przenika ona światy tworzone przez m.in. Jaume Cabrégo, Arturo Pérez-Revertego, Carę Santos czy Mikela Santiago. Pełni różnorodne funkcje w życiu wykreowanych przez nich bohaterów, pomaga zdefiniować się, odnaleźć, ale bywa też udręką i wspomnieniem złych chwil, jak w „Cieniu Eunucha” Jaume Cabrégo. Często wyznacza kierunek życia bohaterów lub zmienia je, zmuszając ich do pogoni za skrywanymi przez nią tajemnicami.

Znajdź na Woblink.com

Taki schemat odnajdziemy chociażby w „Szmaragdowej tablicy”, powieści pasjonatki historii Carli Montero, której główna bohaterka porzuca spokojne życie pracownicy Muzeum Prado i rusza w ślad za tajemniczym obrazem „Astrolog” przypisywanym Giorgionemu, malarzowi epoki renesansu; dzieła tego pożądał Hitler, wierząc, że da mu panowanie nad światem. Teraźniejszość splata się tu z przeszłością, renesansową i tą wojenną. Śledzimy historię samej Any, ale też wojenne losy rzekomej posiadaczki obrazu Sary Bauer oraz poszukującego „Astrologa” nazisty Georga von Bergheima. Ciekawa kreacja, nieoczywiści bohaterzy (może poza samą Aną). „Szmaragdowa tablica” to dopracowana w szczegółach, interesująco napisana opowieść, którą spokojnie polecę na długie jesienne wieczory.

Obraz staje się pretekstem do opowiedzenia historii również we „Flamandzkiej szachownicy” Arturo Pérez-Revertego. Klucz do rozwiązania zagadki tajemniczych morderstw popełnionych w dwóch odległych w czasie momentach znajduje się wśród figur szachowych na obrazie „Partia szachów” Pietera van Huysa. Rozwiązania tej szarady podejmuje się konserwatorka sztuki Julia, która jednak musi się spieszyć, gdyż morderca nie poprzestanie na jednej ofierze, a jej własne życie jest zagrożone. Wartka akcja, pełna niespodziewanych zwrotów,  ale też niezwykły świat flamandzkiej sztuki i XV-wiecznej obyczajowości. Pérez-Reverte po raz kolejny pokazuje kunszt pisarstwa oraz niewymuszoną erudycję.

Kolejnego autora nikomu nie trzeba chyba przedstawiać. Eduardo Mendoza jest hiszpańskim prozaikiem, który sam określa swoją twórczość mianem literackiego pijaństwa bądź powieściowego chuligaństwa. W Polsce wydano kilkanaście jego książek, sztuka zaś jest jednym z elementów konstrukcyjnych nagrodzonej Premio Planeta de Novela „Walki kotów”.  Znawca sztuki Anthony Whitelands zostaje zaproszony przez księcia de la Igualada do Madrytu, by wycenić jeden z obrazów w rodzinnej kolekcji. Ponieważ Hiszpania ogarnięta jest wojną domową, za uzyskane ze sprzedaży płótna pieniądze arystokrata chce wywieźć rodzinę w bezpieczniejsze miejsce. Okazuje się, że obraz jest jednym z nieznanych dzieł Velazqueza. Mendoza mistrzowsko nakreśla sytuację polityczną, oddając klimat i nastroje panujące w tym czasie wśród ludzi. Kreśli postacie historyczne, fachowo wypowiada się o sztuce, co nie powinno dziwić, jako że sam Mendoza jest jej miłośnikiem i przez kilka lat był doradcą w Muzeum Prado. Co ważne, książka mimo poważnego tematu nie jest trudna w odbiorze, co jest jej niekwestionowanym atutem.

Znajdź na Woblink.com

Specjalistą w odkrywaniu tajemnic obrazów jest jednak jeden z najbardziej wyróżniających się z autorów panoramy literackiej Hiszpanii, pasjonat historii, komunikacji i podróży, Javier Sierra. Akcja „Mistrza z Prado” rozpoczyna się, gdy tajemniczy doktor Fovel proponuje młodemu studentowi dziennikarstwa powierzenie sekretów kryjących się za największymi dziełami malarstwa znajdującymi się w muzeum Prado. Książka jest swoistym przewodnikiem po muzeum. Wraz z Mistrzem przemieszczamy się po salach muzeum słuchając zadziwiających teorii na temat powstania dzieł takich mistrzów, jak Rafael Santi, Sandro Boticelli, Hieronim Bosch czy El Greco, poznając tajemnice mistrzów oraz ich powiązania z mecenasami, alchemią, wróżbami czy inkwizycją. Javier Sierra oferuje nam zupełnie nowe spojrzenie na prezentowaną sztukę oraz jej przesłanie. Atutem pozycji z pewnością jest zamieszczenie ilustracji, dzięki którym możemy swobodnie śledzić toczącą się na kartach książki opowieść.

Znajdź na Woblink.com

Inspiracji dostarcza jednak nie tylko malarstwo, ale również architektura. Idelfonso Falcones poświęca Santa Maria de la Mar, jednemu z najpiękniejszych kościołów, swoją powieść „Katedra w Barcelonie”. Docenić należy, że przygotowując się do jej napisania Falcones strawił aż pięć żmudnych lat na badania m.in. historii architektury. Opłaciło się, książka utrzymuje się na listach bestsellerów od kilkunastu miesięcy, a nakład sprzedanych egzemplarzy przekroczył 6 milionów. Historia opowiedziana w książce toczy się w I połowie XIV wieku, gdy mieszkańcy ubogiej dzielnicy Ribera postanawiają własnymi rękami wybudować katedrę maryjną. Długa (pięćdziesięcioletnia) historia budowy splata się losami dwóch mężczyzn, Arnaua i Joaneta. Razem z Arnauem uczymy się specyfiki wykonywania różnych profesji, od bastaixosa – tragarza noszącego ciężkie głazy do budowy, przez żołnierza, bankiera, aż do konsula morskiego. Poznajemy techniki wznoszenia ogromnych kamiennych budowli, a nawet tajniki pracy inkwizycji. W pakiecie są również pięknie odmalowane blaski i cienie średniowiecznej Katalonii. W powieści znajdziemy bowiem wszystkie „przyjemności” średniowiecza: głód, ubóstwo, walkę o przetrwanie, ale również barwne opisy mieszkańców, różnorodność dzielnic, gwar uliczny, portowy krajobraz i handel, które wprowadzą w klimat Barcelony XIV wieku. Dynamicznie prowadzona akcja powieści sprawi, że 700 stron powieści wyda nam się zdecydowanie za mało. Wszystko, co dobre, zawsze za szybko się kończy.

Znajdź na Woblink.com

Mistrzem w tworzeniu świata przepełnionego muzyką jest uznawany za  najwybitniejszego pisarza katalońskiego, a także jednego z najważniejszych pisarzy europejskich, Jaume Cabré. Muzyka jest tematem lub tłem dla tak naprawdę każdej jego powieści, może poza „Głosami Pamano”, gdzie w centrum staje fotografia starej szkoły w Torenie.

Przełomową książką w jego karierze stał się „Jaśnie Pan”, którego historia oscyluje wokół morderstwa popełnionego na śpiewaczce nazywanej Słowikiem z Orleanu. Wplątany w kabałę zostaje młodziutki poeta o sercu romantyka, który spędza z kobietą ostatnie namiętne chwile. Cabré wiernie odtwarza w powieści klimat epoki, misternie konstruuje intrygę oraz nakreśla różnobarwne postaci wplątane w sieć spisków, walki o władzę i korupcji. To pierwsza powieść, która doczekała się uznania i krytyków, i czytelników. Dzięki niej Jaume Cabré otrzymał Hiszpańską Nagrodę Literacką oraz nagrody katalońskie jak, m.in.: Premio Joan Crexells czy Crítica Serra d’Or.

Znajdź na Woblink.com

„Wyznaję” jest z kolei przez krytyków uznawana za przełom w literaturze, wielką powieść europejską. Skomponowana niczym wielka symfonia często zmienia tempo, rytm i głos narracji. Kusi bogactwem wątków, detalicznością szczegółów i precyzją w wykonaniu. Dla wielu niełatwa  w odbiorze. Wymaga skupienia w śledzeniu zawikłanych wątków. „Wyznaję” to historia Adriana Ardevola, człowieka, który próbuje badać zło tego świata, ale i zło obecne w nim samym. To również koleje losów skrzypiec Storoniego i splątanych z nimi tragicznej historii Holocaustu. Trzyma w napięciu do samego końca i zmusza do aktywnego myślenia nad ulotnością ludzkiego istnienia, czego i Wam życzę.

Ostatnią w tej części przeglądu jest pasjonująca powieść gotycka „Agonia dźwięków”, której tematem jest nietolerancja wobec pasji franciszkanina Junoya, utalentowanego muzyka. Zesłany za karę w charakterze spowiednika do warownego klasztoru La Ràpita, siedziby mniszek klauzurowych, pozbawiony zostaje dostępu do instrumentów, które tak kocha. W celu zapełnienia pustki przenosi się do abstrakcyjnego świata muzyki. Wchodzi również w konflikt z matką przełożoną, zgorzkniałą, niespełnioną poetką, wskazując na bezsensowność umartwiania się i postu. W końcu trafia do aresztu i staje przed sądem diecezjalnym oskarżony o herezję. I w tym przypadku na pochwałę zasługują kunsztownie nakreślone postaci, także te drugoplanowe, jak na przykład wiekowa siostra Margarida, która mimo swojej ślepoty widzi więcej niż inni. Do książki dołączono doskonałą przedmowę tłumaczki Anny Sawickiej, wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, kreślącą rzetelny kontekst powieści i wskazująca na jej połączenie z innymi pozycjami autora.

Aleksandra Plewa

O autorce artykułu:

Z wykształcenia: Filolog romański oraz menedżer kultury

Zawodowo: Social Media Ninja w woblink.com, Media Manager w Krakowskiej Scenie Muzycznej

Prywatnie: Właścicielka kotki, miłośniczka Japonii, „Gwiezdnych Wojen” oraz łyżwiarstwa figurowego

Cel życiowy: Spróbować tylu nowych rzeczy, ile tylko się da

Motto życiowe: „Szkoda życia na sen, chyba, że trzeba wstać wcześnie rano”, a także „Można żyć bez kawy, ale co to za życie”.

 

wróć na górę
#!